Z odpowiedzialności wspólnoty mieszkaniowej nie zwalnia nawet umowa o zarząd nieruchomości zawarta z innym podmiotem, jeśli w jej treści nie było zapisów o kontroli zdrowotności drzew i krzewów – wynika z orzeczenia Sądu Okręgowego w Gliwicach.
Reklama

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Gliwicach z powodu nieszczęśliwego zdarzenia jakim było częściowe zniszczenie samochodu powoda przez drzewo, które przewróciło się na pojazd w wyniku wichury. Z tego tytułu powód wystąpił z roszczeniem do wspólnoty mieszkaniowej domagając się 3,650 zł wraz z odsetkami ustawowymi.

Pozwana zakwestionowała zasadę swojej odpowiedzialności za skutki zdarzenia podnosząc, że nie ponosi winy za wystąpienie szkody, ponieważ powstała ona wskutek siły wyższej. Podkreślono też, że do czasu zdarzenia powalone drzewo nie wykazywało żadnych oznak choroby a jego ogólna kondycja nie budziła zastrzeżeń.

Co więcej, Spółka Akcyjna w Ł. złożyła interwencję uboczną, w której poniosła, że spółdzielnia mieszkaniowa za skutki zdarzenia nie ponosi winy, gdyż powierzyła obowiązki podmiotowi profesjonalnemu, który zawodowo trudni się działalnością polegającą na zarządzaniu nieruchomościami.

Sąd Rejonowy w Gliwicach nie przychylił się do racji pozwanej i zasądził na rzecz powoda 3.650 zł z ustawowymi odsetkami.

W wyniku złożonej apelacji sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Stwierdzono, że umowa pomiędzy wspólnotą mieszkaniową a podmiotem zarządzającym nieruchomością nie przekazywała powierzenia nadzoru nad stanem zieleni, w tym dokonywania oględzin drzew. Firma miała jedynie w należytym porządku i czystości utrzymywać teren wspólnoty.

Sąd uznał bowiem, że to stan drzewa doprowadził do jego zawalenia się, a jako że jest ono posadowione na nieruchomości będącej w użytkowaniu wieczystym pozwanej, należy więc do jej części składowych i to pozwana odpowiada za jego stan. Do wspólnoty więc należało utrzymanie drzew w należytym stanie uniemożliwiających wyrządzenie szkody. SO w Gliwicach wskazał również na istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy tym zaniechaniem wspólnoty a doznaną przez powoda szkodą. Jak wynika z uzasadnienia wyroku, gdyby pozwana w sposób należyty doglądała drzewostanu na swej nieruchomości, to byłaby w stanie zapobiec temu zdarzeniu.

Sąd dodał, że drzewa, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych można usunąć bez naliczania opłat za to usunięcie. Ostatecznie przychylono się do uzasadnienia przedstawionego przez Sąd Rejonowy i apelacją pozwanej oddalono jako bezzasadną.

Podstawa prawna

Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 9 marca 2016, sygn. akt III Ca 2095/15.