Tylko rażąco niezgodne z celem korzystanie z nieruchomości uzasadnia rozwiązanie umowy na podstawie art. 240 kodeksu cywilnego – orzekł Sąd Najwyższy.
Umowa użytkowania wieczystego dotyczyła trzech działek znajdujących się w granicach Krakowa. Zgodnie z nią teren miał być przeznaczony na cele komunikacyjne – miał tam powstać nowy dworzec autobusowy. Jeszcze w latach 80. ówcześni prywatni właściciele działek, zagrożeni wywłaszczeniem, zbyli je na rzecz Skarbu Państwa, który następnie ustanowił na ich rzecz prawo użytkowania wieczystego. Z budowy dworca nic jednak nie wyszło, a prawo użytkowania wieczystego nieruchomości ostatecznie zostało sprzedane w 1997 r. spółce C., operatorowi sieci hipermarketów. W 2003 r. przedsiębiorca ten uzyskał pozwolenie na budowę i na jednej z działek postawił nowy hipermarket, do którego następnie dobudowano planowany od kilkunastu lat dworzec autobusowy.
Inwestycja ta została zrealizowana jednak na innej parceli, niż pierwotnie planowano. Dlatego część nieruchomości pozostała niezagospodarowana. Prawo użytkowania wieczystego wolnej działki firma C. sprzedała spółce M., która zaplanowała tam nową restaurację wraz z parkingiem. Na ten cel spółka uzyskała w 2012 r. pozwolenie na budowę (wydane notabene przez prezydenta Krakowa). Inwestycja została zrealizowana jeszcze w tym samym roku. Jednak w październiku 2012 r. Prezydent Krakowa – tym razem reprezentując Skarb Państwa – wystąpił do sądu o rozwiązanie użytkowania wieczystego ze spółką M., argumentując, że użytkuje ona działkę niezgodnie z jej przeznaczeniem. Zgodnie zaś z art. 240 kodeksu cywilnego w takich wypadkach użytkowanie wieczyste może ulec rozwiązaniu, zwłaszcza gdy użytkownik nie wzniósł ustalonych w umowie z właścicielem gruntu (Skarbem Państwa lub jednostką samorządu terytorialnego) budynków lub urządzeń.