Prawo do złożenia wniosku wygaszeniowego ma teraz zarówno ten, kto zgłosił podobny znak do rejestracji, jak i ten, kto dopiero to rozważa - wyjaśnia Sylwia Wit vel Wilk.
Prawo do złożenia wniosku wygaszeniowego ma teraz zarówno ten, kto zgłosił podobny znak do rejestracji, jak i ten, kto dopiero to rozważa - wyjaśnia Sylwia Wit vel Wilk.
Dotychczas z wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy z powodu jego nieużywania można było wystąpić do Urzędu Patentowego m.in. w sytuacji, gdy urząd odmówił zarejestrowania znaku dlatego, że istniał już wcześniej zarejestrowany identyczny albo podobny. Kolizja taka uzasadniała wymagany dotąd po stronie wnioskodawcy interes prawny w wygaszeniu nieużywanego znaku. Obecnie z wnioskiem wygaszeniowym będzie mógł wystąpić każdy, niezależnie od tego, czy zgłosił podobny znak do rejestracji, czy dopiero rozważa takie zgłoszenie. Nowelizacja zniosła obowiązek wykazania interesu prawnego. Jest to istotna zmiana, ponieważ poprzednio, jeżeli wnioskodawca nie wykazał interesu prawnego w wygaszeniu znaku, postępowanie kończyło się umorzeniem. Urząd nie rozpatrywał, czy znak był używany, czy nie. Teraz zbada to od razu.
Dla wnoszącego o wygaszenie znaku istotne są przede wszystkim aspekty ekonomiczne. Nieużywany znak może być przeszkodą w prowadzonej działalności gospodarczej. Jeżeli ktoś używa dla swoich towarów niezarejestrowanego oznaczenia identycznego albo podobnego do znaku chronionego, wówczas właściciel znaku może zakazać używania takiego oznaczenia. Jeśli właściciel nie używa znaku, naraża się na utratę swojego prawa wskutek wygaszenia.
Tak. Występując z wnioskiem o unieważnienie znaku towarowego, także nie trzeba będzie wykazywać interesu prawnego. Wystarczy udowodnić, że znak został zarejestrowany niezgodnie z przepisami. Należy jednak zaznaczyć, że dotyczy to spraw o unieważnienie, jak i o wygaszenie, wszczętych po 15 kwietnia 2016 r.
Urząd Patentowy działający przez kolegia orzekające ds. spornych jest jedynym w Polsce organem, który w zakresie wskazanym w prawie własności przemysłowej może unieważniać albo wygaszać prawa wyłączne, w tym te na znaki towarowe. Kolegia w składach trzy- albo pięcioosobowych wydają decyzje po przeprowadzeniu rozpraw, orzekając wyłącznie w ramach żądań stron, zgodnie z zasadą kontradyktoryjności. Stąd postrzegane są często jako sąd patentowy, chociaż w świetle prawa sądem nie są.
Niekoniecznie. Dotychczas kolegia rozpatrywały sprzeciwy wobec zarejestrowanych znaków. W wyniku zmiany przepisów sprzeciw można teraz wnieść po zgłoszeniu znaku, a nie po jego zarejestrowaniu. Sprzeciw będzie rozpatrywał ekspert urzędu. Tak więc sprawa może zakończyć się po wydaniu decyzji przez eksperta, a nawet wcześniej – ugodą. Spór trafi na wokandę kolegium dopiero po wniesieniu przez którąś ze stron postępowania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zatem może okazać się, że kolegia będą miały do rozstrzygnięcia mniej spraw dotyczących znaków towarowych niż poprzednio.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama