Chcąc przyspieszyć działania, jeden z przyszłych wspólników jeszcze przed powołaniem spółki zlecił zewnętrznej firmie opracowanie logotypu firmy. Osoba ta zamierza następnie wnieść prawa autorskie do znaku jako wkład niepieniężny (aport) do zawiązywanej spółki z o.o. Spółka zaś wystąpi z wnioskiem o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Przyszły wspólnik chce się przy tym zabezpieczyć na wypadek niepowodzenia przedsięwzięcia w ten sposób, żeby mógł odzyskać prawa do logotypu lub co najmniej ich z góry ustalony ekwiwalent.
Wobec zmian w prawie własności przemysłowej, które weszły w życie 15 kwietnia 2016 r., przyszli wspólnicy pragną przedyskutować, czy zamówiony utwór słowno-graficzny będzie mógł zostać uznany za znak towarowy, a także jakie zmiany zaszły w procedurze udzielania prawa ochronnego. Ponadto pojawiły się pytania o możliwość i sposób wniesienia utworu jako wkładu niepieniężnego do spółki. Wobec pojawiających się wątpliwości konieczne stało się także przewidzenie konstrukcji prawnej umożliwiającej wyjście ze spółki wspólnika stawiającego warunki udziału, przy jednoczesnym zachowaniu praw do znaku towarowego przez spółkę. Pozostali wspólnicy co do zasady zgadzają się na odpowiednią spłatę jednego z nich, ale pragną zachować spółkę oraz prawa autorskie do wnoszonego aportem utworu.
Reklama
Tymczasem okazało się, że firma pracująca nad logotypem wykonała go niezgodnie z umową i niezbędne jest podjęcie stosownych działań, aby opracowywany znak odpowiadał wymaganiom zamawiającego. Zmiana zleceniobiorcy i wybór kolejnej agencji – ze względu na ustalony termin zawiązania spółki i czas potrzebny na stworzenie nowego projektu – nie wchodzą w grę.
Przyszli wspólnicy spółki z o.o. zaaranżowali spotkanie z radcą prawnym współpracującym z jednym z nich. Mają nadzieję, że dzięki rozmowie z prawnikiem uda im się wypracować satysfakcjonującą wszystkich współpracowników koncepcję umowy spółki z o.o., a także uzyskać informacje na temat procedury rejestracji znaku towarowego wniesionego do spółki jako aport.

Reklama
● Etap I Przedstawienie problemów
Spotkanie rozpoczął Jan Kowalski, pomysłodawca zawiązania spółki z o.o. oraz najbardziej doświadczony przedsiębiorca z grona współpracowników.
– Witam, panie mecenasie i dziękuję za przybycie na nasze spotkanie. Mamy nadzieję, że pana wiedza pozwoli nam podjąć kluczowe dla spółki decyzje gospodarcze – rozpoczął rozmowę Jan Kowalski. – Jak pan wie, planujemy zawiązać spółkę z o.o. Jest z nami Ania Nowak, która będzie naszą wspólniczką. Zleciła zewnętrznej firmie opracowanie logotypu. Anna chciałaby wnieść prawa autorskie do utworu jako wkład niepieniężny (aport) do zawiązywanej spółki z o.o. My zaś już jako spółka chcemy wystąpić z wnioskiem o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Przedstawiam też panu Adama Nowaka, który będzie trzecim wspólnikiem – kontynuował Jan Kowalski.
– Witam państwa – odpowiedział prawnik. – Rzeczywiście mamy dzisiaj do przedyskutowania kilka ważnych spraw. Proponuję rozpocząć od omówienia kwestii konstrukcji umowy spółki z o.o. i wątpliwości w zakresie możliwości wniesienia do spółki majątkowych praw autorskich, a także sposobu wyjścia jednego ze wspólników ze spółki – rozpoczął mecenas.
● Etap II Omówienie kwestii praw autorskich jako wkładu
– Tak, mamy w związku z tym sporo wątpliwości – potwierdziła Anna Nowak. – To ja zaproponowałam, aby wcześniej stworzyć logotyp spółki. Chcieliśmy bowiem od razu po jej powołaniu wystartować z kampanią reklamową. Zlecenie stworzenia logo dopiero po rejestracji spółki byłoby dla nas stratą cennego czasu...
– Nie ma przeszkód, aby majątkowe prawa autorskie do takiego utworu, czyli logotypu, wnieść w drodze aportu do spółki z o.o. – odpowiedział prawnik. – Należy jednak pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Po pierwsze, w samej umowie spółki aport powinien być możliwie precyzyjnie opisany. Prócz wskazania wspólnika, który go wnosi, oraz określenia liczby udziałów objętych w zamian za wkład niepieniężny w umowie spółki należy skonkretyzować sam przedmiot aportu. W tym wypadku wskazać na umowę przeniesienia autorskich praw majątkowych zawartą z agencją, która stworzyła logo, opisać pola eksploatacji, których umowa dotyczy, sprecyzować sam utwór jako znak słowno-graficzny posiadający określone cechy. Do umowy spółki można załączyć wydruk zawierający ów znak – wyjaśniał prawnik.
– Mam pytanie dotyczące wyceny aportu – wtrącił Jan Kowalski. – Nie za bardzo zrozumiałem kwestię odpowiedzialności zarządu za niedoszacowany aport, o której wspominał pan przez telefon. Myślałem, że zarząd odpowiada co najwyżej za długi spółki w razie jej upadłości.
– Możliwość pozwania zarządu za zobowiązania spółki z o.o. jest najbardziej znaną formą odpowiedzialności w spółkach kapitałowych. Jednak są również inne przypadki, gdy wierzyciele mogą się domagać zapłaty nie tylko od spółki, lecz także od członków zarządu – kontynuował radca prawny. – Przypadkiem takim jest właśnie podanie, czy to świadomie, czy nawet przez niedbalstwo, nieprawdziwych informacji w oświadczeniu potwierdzającym wniesienie przez wspólników wkładów na pokrycie kapitału zakładowego w całości. Oświadczenie takie podpisują wszyscy członkowie zarządu i składa się je do sądu rejestrowego wraz z umową spółki.
– I ta odpowiedzialność trwa przez cały okres funkcjonowania spółki? – spytał Adam Nowak, trzeci ze wspólników. – Jak się uchronić przed takim skutkiem?
– Odpowiedzialność wygasa po trzech latach od zarejestrowania spółki – wyjaśnił prawnik. – A najlepsza forma ochrony to wskazanie wartości rynkowej aportu. W tym przypadku można przyjąć wartość wynikającą z umowy z agencją. W razie wątpliwości bądź gdy umowa ma szerszy przedmiot i wynagrodzenie za przeniesienie autorskich praw majątkowych nie wynika wyraźnie z jej treści, radziłbym zlecić wycenę aportu przez odpowiedniego rzeczoznawcę lub biegłego rewidenta.
– Co zaś do warunku pani Anny dotyczącego wyjścia ze spółki przy jednoczesnym kontynuowaniu przez spółkę działalności, to proponowałbym wprowadzenie do umowy zapisów o automatycznym umorzeniu udziałów – kontynuował mecenas. – Polega ono na tym, że w umowie spółki wskazuje się określony warunek, np. brak zrealizowania wskazanego przedsięwzięcia w założonym terminie. Ziszczenie się tego warunku skutkuje tym, że bez żadnych dodatkowych uchwał bądź umów dochodzi do umorzenia, czyli likwidacji udziałów objętych tą procedurą. Co ważne, w treści klauzuli można określić wynagrodzenie za umarzane udziały albo sposób jego ustalenia. Dzięki temu wspólnik, którego udziały są umarzane, ma pewność co do odszkodowania otrzymywanego w związku z umorzeniem. Najlepiej, aby wypłata tego świadczenia następowała z czystego zysku spółki albo z kapitału rezerwowego przeznaczonego na ten cel. W innym wypadku umorzenie będzie wymagało obniżenia kapitału zakładowego, to zaś skomplikuje całą transakcję – kontynuował prawnik.
– Brzmi ciekawie – odniosła się do propozycji Anna Nowak. – Rozumiem, że prawa autorskie zostają wtedy w spółce. W zasadzie jeśli będę miała zagwarantowane wynagrodzenie za moje udziały, to mogę się zgodzić na taką konstrukcję. Odpadnie mi również kwestia zbywania udziałów.
– Tak, w przypadku umorzenia udziałów wniesione do spółki wkłady niepieniężne pozostają w jej posiadaniu – wyjaśnił radca prawny.
● Etap III Zaplanowanie rejestracji logotypu
– Wiem, że mają państwo dzisiaj niewiele czasu, dlatego od razu przejdę do drugiego tematu, czyli rejestracji znaków towarowych. Faktycznie od 15 kwietnia 2016 r. zaszły zmiany w procedurze rejestracji w Urzędzie Patentowym. Co ważne, mają one na celu przyspieszenie tego postępowania. W zasadzie głównej zmianie uległo podejście do badania zgłoszenia przez urząd. Wcześniej przesłanki pozytywne i negatywne udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy były badane przez urząd w toku zasadniczego postępowania. Obecnie przesłanki te są podzielone na dwie grupy. Urząd bada jedynie przesłanki formalne. Ewentualna zbieżność ze znakiem wcześniejszym będzie badana dopiero na skutek wniesienia sprzeciwu przez osobę zainteresowaną. Jeżeli sprzeciw taki nie zostanie złożony, to organ nie będzie ich rozpatrywał. Natomiast dopiero pozytywne rozpatrzenie sprzeciwu będzie stanowić podstawę do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Sprzeciwy mogą być składane w zakresie ewentualnej kolizji pomiędzy zgłaszanym znakiem towarowym a wcześniejszymi znakami.
– A czy po rejestracji znaku towarowego nadal można wnosić sprzeciwy, tak jak dotychczas? – dopytywał się Adam Nowak.
– W tym przypadku możliwość taka została wyłączona – sprecyzował prawnik. – Aby nie mnożyć sprzeciwów, prawo do ich wniesienia istnieje tylko w okresie trzech miesięcy od daty ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego.
– Jak rozumiem, urząd nie będzie badał kwestii zbieżności nowego znaku ze znakiem wcześniej zgłoszonym, o ile nie wpłynie w tym zakresie sprzeciw. Co zatem będzie podlegać weryfikacji przez Urząd Patentowy? – spytał Jan Kowalski.
– Urząd będzie się skupiał w szczególności na cechach związanych ze zdolnością odróżniającą danego oznaczenia, która jest istotą znaku towarowego. Ma on bowiem umożliwiać odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Ponadto weryfikacji będzie podlegać to, czy zgłoszone oznaczenie nie zawiera znaków wyłączonych z powszechnego obrotu, takich jak chociażby godło państwowe, oznaczenia urzędowe i wojskowe, symbole religijne itp. – odpowiedział radca prawny.
– Czego zatem należy unikać, tworząc oznaczenie mające stać się znakiem towarowym? – dopytywał dalej Jan Kowalski.
– Przede wszystkim nie powinno się ono składać wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Chociaż dopuszcza się tutaj pewien wyjątek. Mianowicie jeżeli elementy te są przedstawione w obcym języku, który jest mało znany wśród kręgu odbiorców danego towaru, to znaki zawierające wyłącznie takie słowa mogą posiadać zdolność odróżniającą. Odbiorcy będą je bowiem traktować jak nazwy własne, nie zaś określenia towaru. Należy także unikać zwrotów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane, a także samych cyfr. Podobnie mało prawdopodobne jest udzielenie prawa ochronnego na oznaczenie odzwierciedlające jedynie normalny i naturalny kształt towaru, także jeżeli wyrażono go w postaci trójwymiarowej – kontynuował radca prawny – Mówiąc natomiast w skrócie i z pewnym uproszczeniem, przytoczyć można jedno z uzasadnień sądowych, w którym wskazano, że wyróżniający charakter znaku towarowego polega na wyposażeniu znaku w takie cechy, które w świadomości uczestników obrotu gospodarczego w sposób niebudzący wątpliwości wskazują, iż towar w ten sposób oznaczony pochodzi od określonego, tego samego przedsiębiorstwa.
– Zatem nasze oznaczenie powinno spełniać te przesłanki – powiedziała Anna Nowak. – Jednak w związku z logotypem mamy inny problem. W umowie z agencją zastrzegliśmy, że logo spółki powinno spełniać określone wymogi, m.in. nie powinno posiadać cech wspólnych z oznaczeniami naszych prywatnych przedsiębiorstw. Nawet przesłaliśmy te oznaczenia pracownikowi agencji. Oni jednak konsekwentnie proponują nam w kolejnych wersjach logotyp bazujący na logo, którym posługuje się pan Jan. Przyznam, że już mnie to trochę irytuje. Mamy więc do pana mecenasa prośbę o wysłanie do nich stosownego pisma, bo nasze monity nie przynoszą większego rezultatu.
– Rozumiem. Proszę zatem o przesłanie mi e-mailem umowy zawartej z tą firmą – odparł mecenas. – Wyślę do nich wezwanie do zmiany sposobu wykonywania umowy w określonym terminie oraz pod rygorem odstąpienia od umowy. Przy tego typu umowach takie wezwania dość często odnoszą właściwy skutek. Wykonawcy chcą bowiem uniknąć odstąpienia od umowy przez zamawiającego oraz ewentualnych problemów sądowych z tym związanych. Można też wskazać, że jeżeli w określonym terminie nadal będą naruszać umowę, poprawienie lub dalsze wykonanie logotypu zostanie powierzone innej osobie, ale na ich koszt i odpowiedzialność. Czyli agencja nie tylko będzie musiała zapłacić za poprawienie dzieła, ale także na nią spadnie ryzyko przypadkowej utraty lub zniszczenia dzieła bądź jego części.
– Ta ostatnia konstrukcja powinna być odpowiednia do naszej sprawy – skwitował Jan Kowalski. – Prześlemy stosowne dokumenty w dniu jutrzejszym. Podsumowując, oprócz tego pisma do agencji, prosimy o opracowanie przez pana mecenasa umowy spółki z o.o. z uwzględnieniem aportu praw autorskich oraz zapisów o automatycznym umorzeniu udziałów. Dalsze wytyczne również prześlemy w dniu jutrzejszym. Tymczasem musimy kończyć spotkanie, gdyż pan Adam spieszy się na dworzec. Dziękuję wszystkim za przybycie.
– Również dziękuję. Po otrzymaniu kompletu dokumentów i informacji niezwłocznie przystąpię do pracy – powiedział na pożegnanie prawnik. ©?
RADA 1
Możliwości wniesienia aportu do spółki z o.o.
Aportem, czyli wkładem niepieniężnym do spółki z o.o., może być mienie posiadające wartość dającą się wyrazić w pieniądzu, poza prawami niezbywalnymi (np. prawem użytkowania, prawem dożywocia czy też służebności osobistej) oraz świadczeniem pracy bądź usług (zob. art. 14 ustawy z 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030 ze zm.; dalej: k.s.h.). Jeżeli wkładem do spółki w celu pokrycia udziału ma być w całości albo w części aport, to umowa spółki powinna szczegółowo określać przedmiot tego wkładu oraz osobę wspólnika wnoszącego aport, jak również liczbę i wartość nominalną objętych w zamian udziałów.
Osoby zamierzające zawiązać spółkę z o.o. powinny mieć świadomość również tego, że zawiązanie takiej spółki przy użyciu wzorca zamieszczonego w internecie może nastąpić tylko gdy wszystkie wkłady do spółki będą pieniężne. Zatem osoby zamierzające utworzyć spółkę z o.o. oraz wnieść do niej aport muszą skorzystać z tradycyjnej formy jej zakładania, tj. zawrzeć umowę spółki w formie aktu notarialnego.
RADA 2
Odpowiedzialność wspólnika związana z wniesieniem aportu
Z wnoszeniem do spółki aportu związana jest dodatkowa odpowiedzialność. Można przy tym wyróżnić dwie odmienne sytuacje. Pierwsza dotyczy przypadku, gdy wkład niepieniężny posiada wady. W takim wypadku wspólnik, który wniósł taki wkład do spółki, jest zobowiązany do wyrównania jej różnicy między wartością aportu przyjętą w umowie spółki a zbywczą wartością wkładu z uwzględnieniem wykrytych wad. Umowa może ponadto przewidywać, że spółce przysługują wówczas także inne uprawnienia, np. kara umowna.
Drugą kwestią jest odpowiedzialność członków zarządu za złożenie fałszywego oświadczenia potwierdzającego wniesienie wszystkich wkładów na pokrycie kapitału zakładowego albo podwyższonego kapitału zakładowego (zob. art. 291 k.s.h.). Do pociągnięcia tych osób do odpowiedzialności wystarczające jest ich niedbalstwo, czyli niezachowanie należytej staranności. Pamiętać bowiem należy, że członkowie zarządu są zobowiązani do wyższej staranności wynikającej z pełnionych przez nich funkcji. Powinni oni zatem w pierwszej kolejności sprawdzić, czy wkłady zostały faktycznie do spółki wniesione (przez weryfikację wpłat na rachunek albo do kasy spółki – w przypadku wkładów pieniężnych, przez weryfikację stosownych umów lub rejestrów, ewidencji, ksiąg wieczystych, a także fizycznego dostarczenia ruchomości do siedziby spółki – przy aportach). Niezbędna jest także ocena, czy wkłady nie posiadają wad fizycznych albo prawnych i finalnie, czy przyjęta w umowie spółki wartość odpowiada ich wartości rynkowej. Zaniechanie tych czynności może uczynić zasadny zarzut niedbalstwa. W takim zaś wypadku, podobnie jak przy świadomym złożeniu fałszywego oświadczenia, członkowie zarządu odpowiadają wobec wierzycieli spółki solidarnie ze spółką przez trzy lata od dnia zarejestrowania spółki lub zarejestrowania podwyższenia kapitału zakładowego.
RADA 3
Automatyczne umorzenie udziałów
Kodeks spółek handlowych wyróżnia kilka rodzajów umorzenia udziałów, którymi są umorzenia dobrowolne, przymusowe i automatyczne (zob. art. 199 k.s.h.). W dwóch ostatnich przypadkach umorzenie prowadzi do likwidacji umarzanych udziałów i zmniejszenia ich ogólnej liczby. Wspólnik traci zatem te udziały i związane z nimi prawa i obowiązki. Jeżeli zaś umorzeniu podlegają wszystkie udziały danego wspólnika, to z chwilą umorzenia przestaje on być również udziałowcem spółki.
Ze względu na fakt, że umorzenie to prowadzi do likwidacji udziałów, konieczne jest rozstrzygnięcie przez wspólników kilku kwestii. W szczególności w przypadku umorzenia udziałów za wynagrodzeniem, spółka musi wygospodarować na ten cel odpowiednie środki. Jeżeli nie zgromadziła ich z czystego zysku – to pochodzić one będą z obniżenia kapitału zakładowego spółki. W tym ostatnim wypadku należy jednak pamiętać, że minimalny kapitał zakładowy w spółce z o.o. musi wynosić 5000 zł. Jeżeli obniżenie go w związku z umorzeniem miałoby doprowadzić do zmniejszenia kapitału poniżej tej kwoty, należy niezwłocznie dokonać jego podwyższenia co najmniej do kwoty 5000 zł. Jeżeli natomiast umorzenie nastąpi z czystego zysku spółki, to dojdzie do sytuacji, w której suma istniejących udziałów stanie się niższa niż kwota kapitału zakładowego – liczba udziałów uległa bowiem zmniejszeniu na skutek umorzenia, zaś kapitał zakładowy nie został obniżony, gdyż wspólnik otrzymał wynagrodzenie z zysku spółki. Sytuacja taka jest dopuszczalna. Jeżeli natomiast wspólnicy chcieliby dostosować sumę wartości udziałów do wysokości kapitału, to mogą podjąć uchwałę podwyższającą wartość każdego z udziałów w taki sposób, aby ich suma odpowiadała wysokości kapitału zakładowego.
W przypadku umorzenia przymusowego i automatycznego wynagrodzenie za umarzany udział nie może być niższe od wartości przypadających na udział aktywów netto wykazanych w sprawozdaniu finansowym za ostatni rok obrotowy, pomniejszonych o kwotę przeznaczoną do podziału między wspólników. Nie ma przy tym przeszkód, aby w umowie spółki oznaczono wyższe wynagrodzenie. Z innej strony, za zgodą wspólnika umorzenie udziału może nastąpić bez wynagrodzenia.
Jeżeli dojdzie do umorzenia automatycznego udziałów z czystego zysku – zarząd powinien wypłacić wynagrodzenie wspólnikowi, którego udziały zostały umorzone, oraz zgłosić do sądu rejestrowego zmiany w składzie osobowym spółki lub w liczbie udziałów (gdy umorzeniem objęto tylko część udziałów danego wspólnika). Jeżeli zaś umorzenie wymaga obniżenia kapitału zakładowego, zarząd spółki po ziszczeniu się warunku umorzenia podejmuje uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego. Do sądu rejestrowego zgłasza się wtedy również nową wysokość tego kapitału. W razie umorzenia wymagającego obniżenia kapitału zakładowego, umorzenie następuje z chwilą obniżenia kapitału zakładowego.
RADA 4
Przeszkody przy rejestracji znaku towarowego
Od 15 kwietnia 2016 r. uległ zmianie model badania ewentualnych przeszkód do udzielenia ochrony prawno-patentowej w toku procedury udzielania prawa ochronnego na znak towarowy. Dotychczasowy model badawczy, w którym na Urzędzie Patentowym RP spoczywał obowiązek badania zarówno przesłanek pozytywnych, jak i negatywnych udzielenia prawa ochronnego, zastąpiony został modelem sprzeciwu. Obecnie zatem przeszkody udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy z uwagi na jego identyczność lub podobieństwo z innym znakiem towarowym bądź naruszenie przez zgłoszony znak praw osobistych lub majątkowych osób trzecich badane są jedynie w przypadku wniesienia sprzeciwu przez uprawnionego do wcześniejszego znaku towarowego lub z wcześniejszego prawa osobistego lub majątkowego (zob. art. 1321 p.w.p.).
Sprzeciw wnosi się w terminie trzech miesięcy od daty ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego (zob. art. 15217 p.w.p. ). Na skutek wniesienia sprzeciwu organ bada istnienie objętych sprzeciwem przeszkód do udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy. Po uznaniu sprzeciwu za zasadny Urząd Patentowy RP odmawia udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy.
Przesłanki, które organ bada z urzędu, dotyczą obecnie głównie zdolności odróżniającej zgłoszonego oznaczenia. Przykładowo urząd będzie badać, czy oznaczenie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone, nie składa się wyłącznie z elementów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych, nie zawiera elementów będących symbolami (w szczególności o charakterze religijnym, patriotycznym lub kulturowym, którego używanie obrażałoby uczucia religijne, patriotyczne lub tradycję narodową itp.; zob. art. 1291 ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej: p.w.p.). Dopiero zatem przesądzenie, że dane oznaczenie pozwala na uznanie go za znak towarowy, prowadzić będzie do ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego. Chwila publikacji tego ogłoszenia wyznacza zaś początek trzymiesięcznego okresu do zgłoszenia ww. sprzeciwu. Jeżeli sprzeciw nie zostanie skutecznie wniesiony, przeszkody wskazane w przepisach art. 1321 p.w.p. nie będą badane.
Aby uniknąć powielania procedur wnoszenia sprzeciwów, możliwość wnoszenia sprzeciwu od prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego została wyłączona względem znaków towarowych (zob. art. 246 p.w.p.). Tym samym w odniesieniu do znaków towarowych możliwe jest wnoszenie sprzeciwu wyłącznie przed wydaniem tej decyzji oraz na zasadach wskazanych w art. 15217 p.w.p. W odniesieniu natomiast do pozostałych praw własności przemysłowej możliwe jest wyłącznie wniesienie sprzeciwu od prawomocnej decyzji organu oraz w trybie art. 246 p.w.p.
RADA 5
Zdolność odróżniająca znaków towarowych
Ten aspekt nie uległ zasadniczej zmianie, a ostatnia nowelizacja uporządkowała jedynie przesłanki oceniane przez Urząd Patentowy RP z urzędu. Jak była już o tym mowa wyżej, organ ten bada obecnie, czy zgłoszone oznaczenie spełnia cechy znaku towarowego.
Podstawową cechą jest zdolność odróżnienia produktów jednego przedsiębiorcy od towarów innego uczestnika obrotu gospodarczego. Wyróżniający charakter znaku towarowego polega na wyposażeniu znaku w takie cechy, które w świadomości uczestników obrotu gospodarczego w sposób niebudzący wątpliwości wskazują, że towar w ten sposób oznaczony pochodzi od określonego, tego samego przedsiębiorstwa (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 22 marca 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1339/12). Z tych też względów prawo ochronne może zostać udzielone na oznaczenie posiadające zdolność odróżniającą zarówno abstrakcyjną, jak i konkretną. Zdolność odróżniającą abstrakcyjną posiada znak towarowy, kiedy oceniany abstrakcyjnie, tj. w oderwaniu od konkretnych towarów lub usług, nadaje się do odróżniania towarów lub usług. Brak tej zdolności wystąpi m.in. gdy oznaczenie składa się wyłącznie z elementów opisowych czy też zwrotów powszechnie używanych bądź odzwierciedla zwyczajny kształt danego towaru. W oznaczeniach tych brak elementu charakterystycznego pozwalającego na jednoznaczne jego skojarzenie z danym przedsiębiorcą.
Natomiast zdolność odróżniająca konkretna ma miejsce wówczas, gdy znak towarowy nadaje się do odróżniania towarów lub usług, dla których został przeznaczony, od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 17 lutego 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 212/08). Pozbawiony konkretnej zdolności odróżniającej może być więc znak towarowy identyczny lub podobny do wcześniej używanego znaku towarowego. Klient nie będzie bowiem w stanie przypisać poszczególnych towarów określonym różnym producentom, kojarząc je tylko z jednym z nich.
RADA 6
Wezwanie pod rygorem powierzenia wykonania zamówienia innemu wykonawcy
Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin, czyli taki, w którym w okolicznościach danej sprawy i przy zachowaniu należytej staranności ze strony wykonawcy możliwe jest dostosowanie sposobu wykonania dzieła do wymagań zamawiającego.
Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może natomiast bądź od umowy odstąpić, bądź też powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i odpowiedzialność przyjmującego zamówienie (zob. art. 636 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.). Przy czym koszt ten może być nawet wyższy, niż założono w umowie stron. Zamawiający w takim wypadku może dochodzić wszystkich rozsądnych i uzasadnionych wydatków związanych z prawidłowym dokończeniem umowy. Do tego na dotychczasowym wykonawcy spoczywa nadal ryzyko przypadkowej utraty albo uszkodzenia dzieła przez osobę trzecią. Co ważne, to zamawiający wybiera kolejnego wykonawcę i jego kontrahent nie ma na to żadnego wpływu.
! PODSUMOWANIE
Spotkanie z prawnikiem pozwoliło przyszłym wspólnikom na określenie kształtu umowy spółki z o.o., która odzwierciedlać będzie interesy każdego z nich.
Przyszli wspólnicy upewnili się także, że autorskie prawa majątkowe do zamówionego oznaczenia będą mogły stanowić aport do spółki. Dowiedzieli się przy okazji o odpowiedzialności związanej z wnoszeniem wadliwych lub przeszacowanych wkładów niepieniężnych. Rady prawnika pomogły także przyszłym wspólnikom w wyborze sposobu postępowania wobec nierzetelnego wykonawcy projektu logotypu. Zdecydowano się na wysłanie stosownego wezwania do kontrahenta.