Pan Bartłomiej otrzymał wezwanie na komendę policji, gdzie ma podać tożsamość osoby, która prowadziła jego auto. – Myślałem, że złapał mnie fotoradar – mówi czytelnik. – Na pobliskiej komendzie dowiedziałem się jednak, że całe zamieszanie spowodowało nagranie z prywatnej kamery samochodowej. Podobno widać na nim wymuszenie pierwszeństwa. Mam teraz zgłosić się na posterunek w innej części miasta, gdzie przechowywane jest nagranie. Czy będę mógł odmówić przyjęcia mandatu bez konsekwencji – pyta czytelnik.
Na drogach istnieje wiele zagrożeń, a w skomplikowanych sytuacjach trudno jest stwierdzić, który z uczestników ruchu ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę. Za każdym rogiem może czaić się niebezpieczeństwo w postaci przebiegającego przez jezdnię pieszego lub kierowcy łamiącego zasady ruchu drogowego. Zdarza się też tak, że sprawca wypadku oddala się z miejsca zdarzenia, a poszkodowany nie jest w stanie go zidentyfikować. Dlatego coraz popularniejsze stają się kamery samochodowe. Dzięki takim urządzeniom kierowca może uniknąć odpowiedzialności lub uzyskać należne odszkodowanie.
Reklama
Nagrania są wykorzystywane także w inny sposób. Otóż kierowcy coraz częściej zgłaszają organom ścigania fakt naruszenia przepisów. Dowód w postaci nagrania może być podstawą wymierzenia mandatu lub grzywny. Mało tego, gdy kierowca odmówi przyjęcia kary, to sprawa trafi do sądu, w którym przewodniczący zarządzi odtworzenie materiału.

Reklama
Jeśli czytelnik nie chce zdradzać, komu powierzył pojazd, to jest uprawniony do odmowy wskazania osoby kierującej. Wówczas grozi mu kara finansowa w wysokości 500 zł. Natomiast, jeśli to pan Bartłomiej prowadził auto, należy najpierw bacznie obejrzeć nagranie. Przyznanie się jest równoznaczne z koniecznością zapłaty i otrzymaniem punktów karnych w wysokości stosownej do przewinienia.
Nieczytelny materiał jest natomiast przesłanką odmowy przyjęcia mandatu. Ale taką decyzję radzimy podjąć tylko wtedy, gdy mamy absolutną pewność, że nagranie nie nadaje się do odtworzenia w sądzie. Na korzyść kierowcy działa brak możliwości zidentyfikowania pojazdu i stwierdzenia, czy wykroczenie rzeczywiście zostało popełnione. Warto pamiętać, że w sądzie trzeba złożyć zgodne z prawdą zeznania. Wtedy też jako świadek może zostać wezwany autor nagrania. Oprócz kary za wykroczenie, przegrana grozi koniecznością zwrotu kosztów postępowania.
Podstawa prawna
Art. 96 par. 3 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.).