statystyki

Jedynym sądem, w którym działa zasada prawdy materialnej, jest Sąd Ostateczny

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas08.02.2016, 07:30; Aktualizacja: 10.02.2016, 20:06
prawo

Kontradyktoryjny model funkcjonuje od lat w procesie cywilnym.źródło: ShutterStock

Procedura karna ma dziś zmierzać do odwrócenia nowelizacji obowiązującej od 1 lipca 2015 r. w kierunku oparcia rozstrzygnięcia na zasadzie prawdy materialnej i osłabienia zasady kontradyktoryjności procesu karnego.

Ze względu jednak na chwilowy brak jasnowidzów, wróżbitów i szamanów w strukturze wymiaru sprawiedliwości nie można konstrukcji żadnego procesu sądowego oprzeć na zasadzie prawdy materialnej. Niezależnie od tego, co najwięksi mędrcy napiszą w dowolnym kodeksie, w postępowaniach sądowych jesteśmy skazani na zasadę prawdy formalnej – przynajmniej tak długo, jak długo przeprowadzane przed sądem dowody decydować będą o rozstrzygnięciu. Do tej pory jednak nikt innego pomysłu na wymiar sprawiedliwości światu nie pokazał. Jedynym sądem, w którym funkcjonuje zasada prawdy materialnej, jest podobno Sąd Ostateczny, lecz z niego, niestety, analogii czerpać nie możemy. Fałszywe jest zatem twierdzenie, że w miejsce zasady prawdy formalnej wprowadzimy zasadę prawdy materialnej. To jest bowiem niemożliwe.

Zasada prawdy formalnej będzie zawsze rządzić procesem karnym, czy nam się to podoba, czy nie. O winie oskarżonego przesądza bowiem ocena materiału dowodowego zgromadzonego w toku procesu, zgodnie z regułami postępowania. Możemy dyskutować o kształcie tych reguł, ale nie możemy nakazać sędziemu, by – tknięty nagłym i nadprzyrodzonym objawieniem – dowiedział się, czy oskarżony popełnił zarzucane mu przestępstwo. Dyskutujmy o zakresie i kształcie uprawnień sądu i stron w toku postępowania dowodowego, o dopuszczalnym stopniu ingerencji sądu w jego przebieg, o inicjatywie dowodowej stron. Dyskutując, mówimy w istocie o tym, kto powinien ponosić odpowiedzialność za postępowanie dowodowe: sąd czy strony?


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • chałtura (2016-02-08 21:18) Zgłoś naruszenie 30

    No i czego panowie bronicie, tej chałtury nazwanej dziejową reformą procesu ? Przecież to aberracja, aby zapędzać w kontradyktoryjny proces wszystkich - pijanych kierowców, chuliganów ze stadionów, drobnych złodziejaszków, etc. Niech się taki wytłumaczy przed sędzią, ale czy koniecznie w kontradyktoryjnym procesie ? Zróbcie kontradyktoryjność, np. wyłącznie w sprawach o zabójstwa, czy dla kilku typach czynów zabronionych. No, ale nie dla wszystkich. Czegoś takiego nie ma ani w USA, ani w Wlk. Brytanii. Ponadto taki proces kosztuje. Tam nie płaci się adwokatom z urzędu groszy, ale po 200 dolarów za godzinę. Co więcej, w tych krajach rozprawy w takich sprawach są dzień po dniu, aż do wyroku, a nie jak u nas, kwartał po kwartale, aż do śmiertelnego zmęczenia wszystkich uczestników. Proponuję, aby panowie przemyśleli swoje opinie, napisali projekt reformy kpk i przedstawili panu ministrowi Z. Ziobrze. No i czytelnikom Gazety Prawnej. No, a poza tym pojęcia prawdy i uczciwości podlegają nie tylko wykładni nauczycieli akademickich z Krakowa czy Poznania, ale były i są wykładane przede wszystkim przez filozofów, w tym etyków - i tych starożytnych, i współczesnych. Ci zaś nieco bardziej zgłębili te terminy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane