Rozwodnicy powinni rozwodzić się za swoje, a nie państwowe pieniądze (a więc ponosić koszty wynagrodzenia sędziego, ławników, a nawet eksploatacji sali sądowej) . Tak zdaje się uważać profesor Krystyna Pawłowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
W interpelacji do Ministra Sprawiedliwości Pawłowicz pisze, że zgłosili się do niej wyborcy z pytaniem o koszty postępowania w sprawach rozwodowych. Chcąc im natomiast udzielić pełnych wyjaśnień, zwraca się do szefa resortu sprawiedliwości z prośbą o odniesienie się do dwóch kwestii.
A mianowicie, czy koszty sądowe w procesach rozwodowych w pełni pokrywają rzeczywiste koszty ponoszone przez Państwo: wynagrodzenie dla sędziego i ławników, koszty obsługi administracyjnej i eksploatacji sali sądowej? I ile - ewentualnie – dokłada do tego budżet Państwa?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.