Firma chwaląca się wygraniem przetargu powinna zwracać uwagę na dobór słów. Nadmierny entuzjazm może oznaczać konieczność przepraszania konkurencji.
Spór, jaki znalazł swój finał w sądzie, miał początek w przetargu zorganizowanym przez jedno z archiwów państwowych. Dotyczył on digitalizacji zbiorów, a więc usług specjalistycznych, świadczonych przez wąskie grono firm. W tym przetargu starli się dwaj konkurenci. Zamówienie było duże i prestiżowe, dlatego też zwycięzca postanowił pochwalić się wynikiem. Zrobił to zarówno w artykule zamieszczonym na swej stronie internetowej („Największy projekt skanowania zbiorów archiwów państwowych w Polsce. 3,6 mln stron w siedem miesięcy”), jak i w formie ulotek rozdawanych podczas targów branżowych.
Reklama
Niezadowolenie konkurencji, która przegrała przetarg, wzbudziły informacje, które jej zdaniem sugerowały, że zwycięzcę wybrano dzięki najlepszej jakości skanów. Sprzeciw budziło też sformułowanie dotyczące „bezkonkurencyjnej” oferty. W pozwie firma – domagając się zdjęcia tekstu ze strony, a także zamieszczenia stosownego oświadczenia – przekonywała, że odnosi się ono do jakości skanerów.

Reklama
Dlaczego wzbudziło to zastrzeżenia konkurenta? Dlatego, że jego skanery i wykonywane nimi skany zostały lepiej ocenione w ramach kryterium jakościowego. Otrzymały maksymalną punktację – 40 pkt, podczas gdy rywal osiągnął 37,19 pkt. Skarżący przegrał jednak przetarg ze względu na cenę – zwycięzca zaoferował na tyle korzystniejsze warunki cenowe, że po zsumowaniu punktów w ramach obydwu kryteriów otrzymał ich najwięcej.
W pozwie złożonym do sądu firma zarzuciła konkurentowi popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji, polegającego na rozpowszechnianiu informacji nieprawdziwych i wprowadzających w błąd w celu przysporzenia korzyści, a więc naruszenie art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.).
Pozwana firma podczas procesu próbowała dowieść, że wszystkie przedstawione przez nią informacje były prawdziwe, gdyż odnosiły się do wyników przetargu, a nie jakości jej skanerów. Co więcej, możliwość wprowadzenia kogokolwiek w błąd należy badać przez pryzmat potencjalnych odbiorców. A tu mamy do czynienia z bardzo charakterystyczną grupą docelową – są to przede wszystkim archiwa państwowe czy muzea. Instytucje te doskonale wiedzą – przekonywała pozwana – że wykonawcy usług archiwizacji są wyłaniani w przetargach i wszystkie sformułowania należy odnosić właśnie do rozstrzygnięć przetargowych. Jeśli więc mowa o bezkonkurencyjności, to chodzi o bezkonkurencyjność całej oferty, a nie jakość skanerów.
Zresztą specyfika grupy odbiorczej powoduje, że nawet gdyby informacje rzeczywiście były nieprawdziwe, to i tak nie miałyby żadnego wpływu na decyzje o ewentualnym zakupie usług. Odbiorcy muszą bowiem organizować przetargi, a więc i tak ostatecznie decyduje punktacja przyznawana w ramach wyznaczonych kryteriów.
Sąd uznał mimo tych argumentów, że pozwana firma dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji. Nakazał jej zaprzestać rozpowszechniania tych informacji, a także opublikować oświadczenie o tym, że w omawianym przetargu jakość oferowanych przez nią skanerów została gorzej oceniona od sprzętu używanego przez konkurenta. Ta sama informacja ma też zostać przesłana listami poleconymi bibliotekom cyfrowym, archiwom państwowym i oddziałom Instytutu Pamięci Narodowej.
„Pozwana rozpowszechniała o swoich urządzeniach, biorących udział w przetargu informacje nieprawdziwe i wprowadzające w błąd, gdyż wskazywała, że urządzenia te okazały się bezkonkurencyjne, co miało być pochodną uznania ich najlepszej jakości za pomocą przeprowadzonych testów” – napisał w uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Poznaniu.
Zwrócił uwagę, że w artykule opublikowanym przez pozwaną spółkę celowo odwołano się do testów porównawczych. „Przywołując w sposób wybiórczy, tendencyjny i nierzetelny wyniki testów jakościowych pozwana kształtuje w świadomości odbiorców mylne wyobrażenie” co do jakości oferowanego sprzętu – podkreślił sąd.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 18 grudnia 2015 r., sygn. akt IX GC 952/15