Czechy przez wiele lat przyjmowały podstawę podobną do Polski i nie podawały do publicznej wiadomości treści orzeczeń. W marcu zmieniły jednak podejście - mówi w wywiadzie dla DGP Filip Balcerzak, adwokat, associate w kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.
Dlaczego Polska z zasady nie ujawnia wyroków arbitraży z inwestorami zagranicznymi?
Reklama
Brak publikacji wyroków to przede wszystkim kwestia decyzji politycznych. Z jednej strony może to budzić zdziwienie, ponieważ w większości spraw prowadzonych przeciwko Polsce opartych na traktatach o popieraniu i ochronie inwestycji (BIT-y) wydawane orzeczenia są dla Polski korzystne. Z drugiej strony niektóre sprawy zakończyły się zawarciem ugody, co może rodzić obawę o reakcję opinii publicznej, np. z uwagi na związane z tym koszty.

Reklama
Ale wyroki w niektórych sprawach ujrzały światło dzienne.
Polska z własnej inicjatywy podała do publicznej wiadomości treść orzeczenia wydanego w sprawie Minotte & Lewis. W tej sprawie trybunał arbitrażowy stwierdził swoją jurysdykcję, ale oddalił pozew i zasądził od powodów na rzecz Polski zwrot kosztów postępowania w kwocie przekraczającej 1,2 mln dol. Nie ujawniono jednak, czy Polska dochodziła zapłaty tych kosztów, a jeżeli tak – to czy skutecznie. W związku z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej ujawniono także wyroki zapadłe w sprawach East Cement, Enkev, Nordzucker, Saar Papier oraz Servier. W odniesieniu do kilku innych orzeczeń organy władzy publicznej odmówiły jednak udostępnienia informacji publicznej – toczą się w tym zakresie postępowania przed sądami administracyjnymi. Również wyrok częściowy zapadły w sprawie z powództwa Eureko jest dostępny publicznie.
Wygraliśmy ostatnio arbitraż w głośnej sprawie dotyczącej upadku Kama Food. Mimo że trybunał arbitrażowy oddalił roszenia m.in. Vincenta J. Ryana na kwotę pół miliarda zł, jak dotąd Polska nie ujawniła wyroku. Może dlatego, że – co jest rzadkością – jeden z arbitrów zgłosił zadanie odrębne?
Zdania odrębne zdarzają się w praktyce arbitrażu inwestycyjnego. Jeżeli wyrok zapadły w tej sprawie jest korzystny, to w świetle udostępnienia wyroku w sprawie Minotte & Lewis dziwi brak konsekwencji w podejściu organów władzy publicznej do publikowania tego typu orzeczeń.
Jawność wyroków arbitraży inwestycyjnych to dziś reguła?
Widoczny jest wyraźny trend w tym kierunku. W Europie Środkowo-Wschodniej warto zwrócić uwagę na Czechy, które przez wiele lat przyjmowały podstawę podobną do Polski i nie podawały do publicznej wiadomości treści orzeczeń. W marcu bieżącego roku Czechy zmieniły jednak politykę w tym zakresie i opublikowały orzeczenia zapadłe w sprawach, w których były stroną. Jako wzór pełnej transparentności mogą służyć Stany Zjednoczone i Kanada. Publikują nie tylko zapadłe orzeczenia, ale co do zasady wszystkie dokumenty złożone przez strony w toku postępowania, a czasami nawet protokoły z rozpraw.