Nawet gdyby TK podzielił wątpliwości minister Beaty Kempy, to i tak nie jest władny nic z tym zrobić.
Wyroki trybunału, co wynika wprost z ustawy zasadniczej, są ostateczne i nie da się ich wzruszyć w trybie np. wznowienia postępowania. Tak twierdzą konstytucjonaliści.
Kontrowersje powstały po opublikowaniu pisma skierowanego przez Beatę Kempę do Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa TK, w którym informuje ona, że ma poważne wątpliwości co do możliwości publikacji w Dzienniku Ustaw wyroku z 3 grudnia br. Część mediów uznała, że w ten sposób minister „skasowała” orzeczenie trybunału, bo zgodnie z art. 190 ust. 3 konstytucji orzeczenie TK wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, o ile TK nie wskaże innego terminu.