Pani Katarzyna jest bardzo zadłużona. Zarabia niewiele i od dłuższego czasu zalega ze spłatą kredytu w banku. Nieregularnie płaci czynsz za mieszkanie i zabrakło jej pieniędzy, aby zwrócić pożyczkę, którą zaciągnęła u siostry. Jej zadłużenie powiększają odsetki od zaległych zobowiązań. – Nie wiem, co robić. Może powinnam starać się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Czy sąd zawsze ogłosi taką upadłość i czy nie stracę przy tym mieszkania – pyta zdesperowana czytelniczka
Reklama
Ogłoszenie upadłości nie następuje automatycznie na wniosek dłużnika. Sąd może go oddalić np. wtedy, gdy ten umyślnie lub z powodu rażącego niedbalstwa doprowadził się do niewypłacalności albo ją powiększył. Stanie się tak również wówczas, gdy we wniosku o ogłoszenie upadłości podał dane niezgodne z prawdą lub niezupełne, które w dodatku są istotne, a w niektórych przypadkach także wtedy, gdy w ciągu dziesięciu lat przed zgłoszeniem wniosku toczyło się już postępowanie o upadłość konsumencką w stosunku do tej samej osoby. Tylko wyjątkowo, np. w razie ciężkiej choroby wnioskodawcy, sąd może pominąć wystąpienie negatywnych przesłanek i jednak ogłosić upadłość.
Dlatego we wniosku pani Katarzyna powinna napisać, że nie zachodzi żadna z okoliczności, która uniemożliwiałaby ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Należy też podać, jakie wydarzenia lub umowy doprowadziły do niewypłacalności i załączyć dokumenty, które je potwierdzają (np. odpis umowy pożyczki). Można także powołać świadków.

Reklama
Wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie może jednak wnieść osoba, która prowadzi działalność gospodarczą, nawet niezarejestrowaną, wspólnik spółki osobowej handlowej – jawnej, partnerskiej, komandytowej (ma prawo to zrobić dopiero, gdy przestał być wspólnikiem). Sąd nie rozpatrzy także wniosku wniesionego wspólnie przez małżonków.
Po ogłoszeniu upadłości cały majątek dłużnika staje się masą upadłości i nie może on nim swobodnie zarządzać. Wchodzi do niej również mieszkanie (albo dom), w którym zainteresowany mieszka i który stanowi jego własność. Następnie syndyk sprzedaje nieruchomość, a z uzyskanej kwoty wydziela upadłemu pieniądze na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych jego oraz osób pozostających na jego utrzymaniu przez okres od 12 do 24 miesięcy. Na wniosek upadłego konsumenta wysokość wypłaconej kwoty określa sędzia komisarz, biorąc pod uwagę jego potrzeby mieszkaniowe i zdolności zarobkowe, liczbę osób pozostających na jego utrzymaniu, sumę uzyskaną ze sprzedaży oraz opinię syndyka. Pieniądze ze sprzedaży majątku dłużnika pokrywają koszty postępowania oraz wypłacane są wierzycielom na poczet niezaspokojonych roszczeń. Sąd ustala też plan spłaty wierzytelności, które nie zostały pokryte z likwidacji majątku. Dłużnik powinien uregulować należności wynikające z listy wierzytelności w okresie nie dłuższym niż 36 miesięcy, w wyjątkowych przypadkach w czasie 54 miesiący. O długości tego okresu decyduje sąd w postanowieniu o ustaleniu planu spłaty wierzycieli, określa też, jaka część zobowiązań upadłego zostanie umorzona po wykonaniu planu spłaty.
Zamiast realizować plan spłaty, dłużnik ma prawo przedstawić propozycje układowe, w których określi warunki likwidacji i restrukturyzacji swojego majątku i zadłużenia. Może np. zaproponować spłacanie wierzytelności w ratach bądź zachowanie mieszkania i uchronienie go w ten sposób przed sprzedażą przez syndyka. Musi przy tym uprawdopodobnić, że zrealizuje propozycje przedstawione wierzycielom. Oprócz tego w układzie strony powinny określić, jaka część wierzytelności zostanie umorzona. Możliwe jest więc pozostawienie mieszkania lub domu jednorodzinnego dłużnikowi, ale tylko pod warunkiem zawarcia układu między nim a wierzycielami. Aby doszło do takiego porozumienia, sędzia komisarz, na wniosek upadłego dłużnika, zwołuje zgromadzenie wierzycieli.

Uwaga! Na orzeczenie sądu o oddaleniu wniosku przysługuje zażalenie. Osobę, której nie reprezentuje adwokat lub radca prawny, sąd pouczy o sposobie składania zażalenia.

Podstawa prawna
Art. 1 pkt. 4 ustawy z 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1306).

PORADA EKSPERTA

Łukasz Mróz adwokat, partner w Nikiel i Wspólnicy sp. j., członek Instytutu Allerhanda

Możliwość skorzystania z oddłużenia jest coraz dostępniejsza dla przeciętnego obywatela. Jednak mimo wprowadzonych ułatwień jest kilka zagadnień, które stanowią problem dla osób składających wnioski. Z pewnością ogłoszenie upadłości konsumenckiej utrudnia okoliczność, iż dana osoba poprzednio prowadziła działalność gospodarczą i to w związku z tą działalnością powstały zobowiązania, które nie zostały spłacone. Uchybienie obowiązkowi ogłoszenia upadłości gospodarczej w trakcie prowadzenia działalności może uniemożliwiać ogłoszenie upadłości konsumenckiej. W każdym przypadku upadłość konsumencką można ogłosić nie wcześniej niż po roku od wykreślenia przedsiębiorcy z ewidencji działalności gospodarczej.
Kolejną sprawą, na którą zwracam uwagę, jest obowiązek rzetelnego poinformowania sądu o swojej sytuacji i przedstawienia wszystkich istniejących zobowiązań. Zatajenie tych informacji może skutkować tym, iż sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości lub pomimo wykonania przez dłużnika planu spłaty nie ulegną umorzeniu zobowiązania, których on sądowi nie ujawnił.
Rzecz, o której również warto wiedzieć, dotyczy ogłaszania upadłości konsumenckiej małżonków. Aby osiągnąć cel w postaci oddłużenia, gdy małżonkowie wspólnie zaciągnęli zobowiązanie, każde z nich musi odrębnie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Jeżeli zrobi to tylko jedno, to i tak nieruchomość (dom, mieszkanie) należąca do majątku wspólnego wejdzie w skład masy upadłości i posłuży do zaspokojenia wierzycieli upadłego małżonka. Zresztą, z niewielkimi wyjątkami, dotyczy to całego majątku wspólnego.
Na możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej nie powinny liczyć osoby, które umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa doprowadziły do swojej niewypłacalności lub zwiększyły istotnie jej stopień. Najogólniej chodzi tu o przypadki lekkomyślnego zadłużania się. Oczywiście kwestia jest dyskusyjna, bo przecież często zadłużamy się ze świadomością, iż wzrosną nasze zobowiązania, ale jest to podyktowane trudną sytuacją życiową, związana np. z utratą pracy, zdrowia lub śmiercią najbliższego członka rodziny.
W tych wszystkich trudnych sytuacjach wnioskodawcom pozostaje liczyć na to, iż nawet jeżeli nie spełniają wszystkich kryteriów do ogłoszenia upadłości konsumenckiej lub istnieją przesłanki negatywne do skorzystania z oddłużenia, to sąd uwzględni ich wniosek ze względów słusznościowych i humanitarnych, o czym stanowi art. 4944 ust. 4 ustawy – prawo upadłościowe i naprawcze. Niestety, to, co stało się ułatwieniem dla obywateli, stało się utrapieniem sądów upadłościowych, w których radykalnie zwiększyła się liczba wniosków o ogłoszenie upadłości, za czym nie poszły wzmocnienia kadrowe. Warto też przypomnieć, iż niektóre instytucje udzielają nieodpłatnych informacji i pomocy w przygotowaniu wniosku o upadłość konsumencką. Tu odsyłam do strony internetowej www.szansadwazero.pl prowadzonej przez krakowski Instytut Allerhanda. Jest tam zamieszczony bezpłatny test sprawdzający, czy można ogłosić upadłość konsumencką.