Zakres uzasadnionych potrzeb dziecka rośnie wraz z jego wiekiem, np. po rozpoczęciu nauki w liceum, a także wtedy, gdy pogorszenie się stanu jego zdrowia wymaga większych wydatków na leczenie i rehabilitację. Można wówczas żądać podniesienia świadczenia
Czy o podwyżce świadczenia zadecyduje sąd
Reklama
Zobowiązany do płacenia alimentów ojciec co miesiąc przysyła kwotę ustaloną przez sąd przed siedmioma laty. Nie chce dobrowolnie płacić więcej, twierdzi, że go nie stać. Tymczasem dziecko skończyło 14 lat i jego potrzeby znacznie wzrosły. Rozpoczęło naukę zawodu, co wymaga zainwestowania w sprzęt i urządzenia. Czy sąd zmusi go do płacenia podwyższonego świadczenia?

Reklama
TAK
Skoro potrzeby małoletniego dziecka wzrosły i są uzasadnione, a zobowiązany do płacenia alimentów ojciec dobrowolnie nie chce płacić wyższej kwoty, to o podwyższeniu świadczenia zadecyduje sąd rodzinny. Matka powinna w jego imieniu wnieść pozew do sądu rejonowego, do wydziału rodzinnego i nieletnich, i domagać się podwyższenia alimentów, które przed kilku laty przyznał dziecku sąd. W pierwszej instancji sprawę rozpoznaje sąd właściwy dla miejsca zamieszkania pozwanego lub osoby uprawnionej. O tym, gdzie zostanie złożony pozew, ma więc prawo zadecydować matka działająca w imieniu małoletniego powoda.
W pozwie musi powołać się na wyrok, który został już wcześniej wydany w tej sprawie, wskazać sąd, który orzekał, datę wyroku, sygnaturę akt sprawy oraz wysokość świadczenia. Gdy ojciec płaci alimenty na dwoje lub więcej dzieci i uzasadnione potrzeby wszystkich wzrosły, to wówczas można domagać się od niego podwyższenia alimentów w jednym pozwie. Należy też w nim określić wysokość przedmiotu sporu. Jest to suma świadczeń za jeden rok obliczona na podstawie różnicy między dochodzoną a dotychczasową wysokością raty alimentacyjnej. Żądanie pozwu zawsze trzeba umotywować tym, że zmieniły się uzasadnione potrzeby uprawnionego do pobierania świadczenia, bądź tym, że wzrosły możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego. Natomiast nie można powoływać się wyłącznie na wzrost cen i inflację, bo skutki dotykają obie strony: zarówno uprawnionego, jak i zobowiązanego. Od pozwu o podwyższenie alimentów sąd nie pobiera opłaty.
Podstawa prawna
Art. 135 i 138 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 583).
Art. 16–17, art. 22, art. 32 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.).
Czy choroba i kalectwo tłumaczą wzrost potrzeb
Ojciec dziecka nie reaguje na pisma od rozwiedzionej żony, która domaga się wyższych alimentów na wspólne dziecko. Dziecko uległo wypadkowi i wymaga intensywnej rehabilitacji, która jest kosztowna. W tej sytuacji żona chce wystąpić do sądu o wyższe alimenty na dziecko. Czy podwyżka się należy?
TAK
Na wysokość alimentów mają wpływ koszty utrzymania dziecka, czyli uzasadnione wydatki na jego wyżywienie, mieszkanie, odzież, leczenie i wychowanie. Te ostatnie obejmują koszty pielęgnacji, opieki oraz dbałości o jego o fizyczny i intelektualny rozwój.
Zdaniem Sądu Najwyższego usprawiedliwione potrzeby dziecka brane przez sąd pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów należy oceniać nie tylko na podstawie wieku, ale również miejsca pobytu, środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania i wielu innych okoliczności związanych z konkretnym przypadkiem. Takie stanowisko zajął SN w orzeczeniu z 10 października 1969 r. w sprawie o sygn. akt III CRN 350/69. Skoro koszty utrzymania uprawnionego wzrosły, a ojciec dobrowolnie nie chce płacić więcej, to uzasadniony jest pozew o podwyższenie alimentów.
Występując w imieniu małoletniego powoda o podwyżkę, w uzasadnieniu pozwu należy zawrzeć symulację niezbędnych wydatków dodatkowo ponoszonych w związku z chorobą dziecka i przedstawić rachunki oraz faktury z tym związane. Oprócz wynagrodzenia rehabilitanta mogą to być także wydatki na sprzęt rehabilitacyjny, wynajętą opiekunkę, wizyty u lekarzy specjalistów, zabiegów, udział w turnusach rehabilitacyjnych, koszty przejazdów taksówką do punktu rehabilitacyjnego, a nawet ponoszone w związku z koniecznością lepszego odżywiania chorego dziecka. Warto też podkreślić, że dziecko nie ma własnego majątku, z którego mogłoby pokryć te wydatki, zaś sytuacja finansowa i majątkowa matki również nie pozwala na to, aby tylko ona była zobowiązana do ich ponoszenia. W tym celu należy przedstawić zaświadczenie o zarobkach matki.
Podstawa prawna
Art. 135 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 583).
Czy rodzeństwo będzie płacić zamiast ojca
Dwoje starszych dzieci usamodzielniło się i nieźle zarabia, więc ojciec już na nie nie płaci. Choć w związku z tym jego sytuacja materialna znacznie się poprawiła, odmawia płacenia wyższych kwot na najmłodsze dziecko, twierdząc, że powinno wystąpić z roszczeniem o alimenty do starszego, pełnoletniego rodzeństwa. Czy starsze dzieci muszą przejąć ciążący na nim obowiązek?
NIE
Obowiązek utrzymania dzieci obciąża w pierwszej kolejności rodziców, nawet gdy są skromnie sytuowani. Górną granicą świadczeń alimentacyjnych są ich zarobkowe i majątkowe możliwości, nawet wtedy, gdy w tych ramach nie znajdują pokrycia wszystkie usprawiedliwione potrzeby uprawnionego do alimentów. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 20 stycznia 1972 r. w sprawie o sygn. akt III CRN 470/ 71. Skoro ojciec przestał płacić alimenty na starsze dzieci, to jego sytuacja materialna poprawiła się. Rozpoznając powództwo o podwyższenie świadczenia, sąd oceni, czy na tyle, żeby podwyższyć alimenty na najmłodsze dziecko.
Rodzice mają obowiązek płacenia świadczeń alimentacyjnych dziecku, które jeszcze nie jest w stanie utrzymać się, chyba że jego dochody wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Natomiast obowiązek alimentacyjny rodzeństwa, zarówno naturalnego, jak i przyrodniego, jest ostatnim w kolejności. Wyprzedza go obowiązek alimentacyjny rodziców, a nawet dziadków. Nawet gdy uprawniony znajduje się w niedostatku i wystąpi o alimenty od rodzeństwa, musi liczyć się z tym, że sąd ich mu nie przyzna. Każde z rodzeństwa może uchylić się od tych świadczeń, jeśli są połączone z nadmiernym uszczerbkiem dla niego lub jego najbliższej rodziny. Sąd w każdym przypadku wniesienia pozwu o alimenty od rodzeństwa oceni, czy taki nadmierny uszczerbek występuje, a także czy uprawniony znajduje się w niedostatku, a uzasadnione jest niezasądzenie alimentów od jego rodziców z powodu braku zarobkowych i majątkowych możliwości po ich stronie.
Podstawa prawna
Art. 133–135, art. 138 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 583).
Czy przysługuje mi prawo do apelacji
Czytelniczka wniosła sprawę o podwyższenie alimentów na małoletniego syna, które zostały zasądzone, gdy dziecko było w wieku przedszkolnym. Teraz jest uczniem liceum oraz szkoły muzycznej i jego potrzeby znacznie wzrosły. Ojciec nie chce dobrowolnie płacić więcej, twierdząc, że nie ma takiego obowiązku, skoro formalnie nie był mężem matki. Czytelniczka wniosła do sądu pozew w imieniu małoletniego syna o podwyższenie alimentów. Czy w razie przegrania sprawy przysługuje apelacja?
TAK
Apelację od wyroku sądu rejonowego pierwszej instancji w sprawie o podwyższenie alimentów mogą wnieść obie strony: zarówno matka działająca w imieniu małoletniego powoda, jak i pozwany. Złożenie pisma przez jedną stronę nie zamyka drogi drugiej do zaskarżenia wyroku do sądu okręgowego. Gdy obie nie są zadowolone z wyroku, każda może wnieść apelację, ale w odrębnym piśmie. Składa je w sądzie, który wydał zaskarżony wyrok, mimo że apelację rozpoznaje sąd okręgowy. Apelację składa się w ciągu dwóch tygodni od doręczenia wyroku z uzasadnieniem przez sąd pierwszej instancji. Gdy nie było żądania sporządzenia uzasadnienia sentencji przez sąd pierwszej instancji, czas na wniesienie apelacji biegnie od dnia, w którym upłynął termin żądania uzasadnienia.
Podstawa prawna
Art. 367, art. 369 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.).