Autopromocja

Rodzinne ośrodki powinny wypowiadać się tylko w sprawach nieletnich

młodzież
młodzieżShutterStock
30 października 2015

Opinie do rozwodów wydawane były bez podstawy prawnej. To jednak nie spowoduje, że będzie można wznowić postępowania na nich bazujące.

Takie zastrzeżenie znalazło się w wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt U 6/13) dotyczącym działalności rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (RODK). Trybunał uznał, że placówki te nie miały legitymacji do wydawania opinii w sprawach rodzinnych. A dziś jest to ich główna działalność.

Szerokie kompetencje

Wyrok zapadł na wniosek prokuratora generalnego, który zakwestionował legalność par. 11 rozporządzenia w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (Dz.U. z 2001 r. nr 97, poz. 1063) w zakresie, w jakim dotyczył wydawania przez ośrodki opinii w sprawach innych niż dotyczące nieletnich. Uprawnienie to nie wynikało bowiem wprost z delegacji ustawowej, a więc art. 84 par. 3 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 382). W myśl tego przepisu zakres działania ośrodków powinien w szczególności obejmować „diagnozowanie nieletnich i ich środowiska rodzinnego, poradnictwo i opiekę specjalistyczną nad nieletnimi, a także diagnozowanie i poradnictwo w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania demoralizacji”.

We wniosku do TK Andrzej Seremet, prokurator generalny, przekonywał więc: „RODK nie przyznano w ustawie kompetencji do wydawania opinii w innych sprawach niż dotyczące nieletnich, którzy popełnili czyn karalny, bądź wystąpią okoliczności świadczące o ich demoralizacji. Przyjęcie przez ustawodawcę w przepisie upoważniającym otwartego katalogu zakresu działań rodzinnych ośrodków, na co wskazuje użyty zwrot »w szczególności«, odnosi się do zakresu przedmiotowego działania tych ośrodków”.

Inaczej ten przepis rozumiały jednak sądy.

– Na podstawie par. 11 rozporządzenia sędziowie zaczęli zwracać się do ośrodków o wydanie opinii w sprawach rodzinnych, jak do quasi-biegłych. Sprawa, która zawisła przed Trybunałem, była więc w głównej mierze efektem praktyki sądowej – wskazuje adwokat Joanna Dominowska, specjalizująca się w sprawach rodzinnych.

Niepełna zmiana prawa

Trybunał w wyroku zastrzegł, że zakwestionowana norma przestanie obowiązywać 1 stycznia 2016 r., a więc w dniu, kiedy wchodzi w życie ustawa o opiniodawczych zespołach sądowych specjalistów (Dz.U. z 2015 r. poz. 1418 – dalej u.o.z.s.s.), w które zostaną przekształcone RODK. Decydując się na takie rozstrzygnięcie, sędziowie TK argumentowali, że kierowali się dobrem dzieci. Szybsza utrata mocy zakwestionowanego przepisu doprowadziłaby bowiem do luki w prawie, a to mogłoby negatywnie wpłynąć na sprawy, w których konieczne jest pilne wydanie opinii.

Tyle że to rozwiązanie też jest nieco ryzykowne.

– Wciąż brak jest projektów rozporządzeń i zarządzeń, do których wydania ministra sprawiedliwości zobowiązuje u.o.z.s.s. – podkreśla Janina Fabisiak z Forum Matek Przeciw Dyskryminacji Ojców.

Minister powinien określić w drodze rozporządzenia m.in. tryb i sposób sprawowania nadzoru nad zespołami (art. 4 u.o.z.s.s.).

Wyroki bez zmian

Uzasadniając wyrok trybunał, zastrzegł jednocześnie, że uznanie par. 11 rozporządzenia za niezgodny z ustawą zasadniczą nie daje podstaw do wznowienia postępowań w sprawach rodzinnych i opiekuńczych, w których sądy zasięgnęły opinii RODK. Zdaniem mec. Dominowskiej słusznie.

– Przepisy mówią, że można wzruszyć orzeczenie, które jest oparte na akcie normatywnym uznanym za niezgodny z konstytucją. Wyroki rozwodowe nie są natomiast oparte na rozporządzeniu regulującym działalność ośrodków, lecz na przepisie kodeksu postępowania cywilnego mówiącym o tym, z czego składa się wyrok rozwodowy – zaznacza prawniczka.

To, że nie będzie można wzruszyć prawomocnych orzeczeń – w jej ocenie – wynika również z faktu, że ośrodki pełniły dla sądów jedynie pomocniczą funkcję.

– W praktyce częste oczywiście były sytuacje, że sądy stosowały się do zaleceń RODK, ale nie to było podstawą wyroku – podnosi ekspertka.

Co niepokojące, na rozpoznanie wniosku prokuratora generalnego trybunał potrzebował ponad dwóch lat.

– Trybunał powinien działać szybciej, to znaczy wydawać więcej wyroków w bliższej perspektywie. Szkoda, że zdarzają się takie przypadki, gdy wydanie wyroku następuje po dwóch, trzech latach od wpłynięcia wniosku – komentuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS.

Na pytanie, czy widzi zależność między datą wydania wyroku a działaniami ustawodawcy, odpowiada krótko:

– Rzeczywiście, wyszło niezręcznie.

DGP przypomina

RODK zajmują się:

● diagnozowaniem nieletnich i ich środowiska rodzinnego,

● poradnictwem i opieką specjalistyczną nad nieletnimi,

● diagnozowaniem i poradnictwem w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania demoralizacji,

● wydawaniem opinii dla sądów powszechnych w przypadku rozwodów oraz kwestii spornych dotyczących kontaktów z dziećmi, jak również w sprawach cywilnych i karnych.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2015 r., sygn. akt U 6/13.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.