Jeżeli w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej dojdzie do konfliktu interesów między nią a reprezentowanym w jej zarządzie członkiem – spółką, to w razie procesu właściciele wspólnotowych lokali muszą powołać swojego pełnomocnika. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
5 sierpnia 2013 r. odbyło się zebranie członków wspólnoty w sprawie uzupełnienia składu jej zarządu. Jeden z członków wspólnoty zgłosił wniosek o zmianę sposobu głosowania nad wszystkimi uchwałami podjętymi w tym dniu; według nowego systemu głosowanie miało odbywać się na zasadzie jeden właściciel to jeden głos. Wniosek przepadł, ale drugi wniosek – o podjęcie uchwały co do poszerzenia składu zarządu wspólnoty – został jednak przegłosowany, i to właśnie w tym trybie (przed głosowaniem ponownie złożono wniosek o taki tryb i tym razem członkowie wspólnoty się bezpośrednio nie sprzeciwili). W efekcie wnioskujący został dokooptowany do zarządu wspólnoty: opowiedziało się za nim czterech właścicieli lokali przeciwko jednemu.
W tej sytuacji spółka A. jako przegłosowany właściciel złożyła powództwo o uznanie uchwały za nieistniejącą w trybie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym przepisem powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.