To właśnie ten przepis ograniczał prawo do złożenia wniosku do starosty o zwrot nieruchomości. Z takiej możliwości mogły bowiem korzystać wyłącznie osoby będące jedynym właścicielem lub te, którym udało się namówić do podjęcia takiego kroku wszystkich wywłaszczonych współwłaścicieli. Przy czym warunkiem oddania nieruchomości był zwrot uzyskanego wcześniej odszkodowania lub nieruchomości zamiennej.
– To dla wielu osób był warunek trudny do spełnienia, bo albo wydały pieniądze lub też zabudowały otrzymany grunt – wyjaśniał poseł Eugeniusz Kłopotek, który reprezentował Sejm przed trybunałem.