Źródłem sporu stały się nieprecyzyjne przepisy rozporządzenia wprowadzonego przez ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka. Chodzi o par. 9 regulaminu dzielący obowiązki między prokuraturami rejonowymi a okręgowymi. Zgodnie z nim okręgi prowadzą i nadzorują sprawy o poważne przestępstwa kryminalne i gospodarcze, w tym o pewne precyzyjnie wskazane kategorie przestępstw (np. przeciwko obrotowi gospodarczemu, gdy wartość mienia przekracza 200 tys. zł, oszustwa i wyłudzenia kredytu, gdy wartość mienia przekracza 1 mln zł, prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia, naruszenie cudzych praw autorskich).

W praktyce o tym, co trafi z rejonów do góry, decydowała dotąd góra. I – sięgając często do twórczej wykładni przepisów – uznawała, że sprawy są nie dość poważne, aby trafić na wyższy szczebel. Prokuratorzy apelacyjni utrzymywali, że nie jest dla nich jasne, czy sformułowanie „o poważne przestępstwa kryminalne i gospodarcze” odnosi się do wymienionych następnie rodzajów przestępstw, czy też jedynie wskazuje na możliwość prowadzenia postępowań o poważne przestępstwa określone w innych przepisach.

Prokuratorzy z rejonów nie mieli takich wątpliwości. Ich zdaniem wszystkie przestępstwa z par. 9 zostały zaliczone do poważnych. A katalog jest tylko przykładowy. A więc są także inne – poza wymienionymi wprost przestępstwami – które mogą trafić do okręgów jako poważne.

Za identyczną wykładnią opowiedział się prokurator generalny. I aby już nikt nie miał wątpliwości, przedstawił wszystko w formie graficznej – za pomocą zbiorów logicznych, czyli tzw. kół Eulera.

Zdaniem PG jest jasne, że prokuratury okręgowe zajmują się prowadzeniem i nadzorowaniem postępowań przygotowawczych o każde przestępstwo wprost wymienione w katalogu. Bo prawodawca uznał, że ex definitione mają one charakter poważny. Nie można więc dokonywać oceny ich poważności i ewentualnie spychać w dół. Mało tego. Do właściwości okręgów należą także inne sprawy, które dotyczą poważnych przestępstw. Katalog jest więc otwarty.

– W zakresie właściwości rzeczowej prokuratur okręgowych Andrzej Seremet wyjaśnił coś, co nie powinno budzić jakichkolwiek wątpliwości dla studenta prawa po półrocznym kursie z logiki formalnej – komentuje Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.

– PG musiała dopiero narysować wszystko cyrklem, aby coś oczywistego przestało budzić wątpliwości lub udawane wątpliwości – dodaje.

– Prokuratorzy liniowi są rozczarowani faktem, że przejęcie niespełna 1 proc. spraw z prokuratur rejonowych skłoniło niektórych prokuratorów okręgowych do aż tak twórczych interpretacji – kończy szef związkowców.