Nie trzeba być właścicielem zwierzęcia by odpowiadać za wyrządzone przez niego szkody.

Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z 2010r., Nr 46, poz. 275 z zm. – dalej kw) „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany”. Przekonała się o tym kobieta, na którą Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim nałożył karę grzywny w wysokości 200 zł.

Sprawa dotyczyła sytuacji, która wydarzyła się niedaleko posesji obwinionej. Nieruchomość, na której zamieszkuje kobieta nie ma zamykanej bramy wjazdowej. Mimo to nie zachowała on należytej ostrożności przy wypuszczaniu psa. Skutkiem czego zwierzę wybiegło na ulicę i swoim zachowaniem wystraszyło przechodnia, który upadł i złamał nogę.

Sąd zwrócił uwagę iż: „przedmiotem ochrony określonym w dyspozycji art. 77 kw, jest bezpieczeństwo osób i mienia, a także innych zwierząt niż to trzymane. Bezpieczeństwo może zostać naruszone poprzez niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Dla zaistnienia wykroczenia z komentowanego przepisu istotne jest, by sprawca swoim postępowaniem nie zachował zwykłych lub nakazanych środków ostrożności. Zwykłych, a więc tradycyjnych, przyjętych zwyczajowo, naturalnych dla trzymania danego gatunku zwierzęcia, dodatkowo uzależnionych od jego cech osobniczych i ewentualnego, potencjalnego zagrożenia.

Reklama

Dlatego też odpowiedzialność za wykroczenie z art. 77 kw, ponosić powinna osoba trzymająca zwierzę. Nie musi to być właściciel czy hodowca ale „każdy, kto jest z jakiegokolwiek tytułu zobowiązany do nadzoru, opieki nad zwierzęciem, nawet zwierzęciem znalezionym, trzymanym do czasu odnalezienia prawowitego właściciela a także pracownik schroniska dla zwierząt oraz właściciel lub pracownik hotelu dla zwierząt”.

W analizowanej sprawie sąd nie miał wątpliwości, że obwiniona nie zachowała należytych środków ostrożności, a tym samym zasługuje na karę. Ponadto stopień społecznej szkodliwości czynu uznano za istotny. Sędzia zwrócił uwagę także na potrzeby prewencji generalnej.

Wyrok Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim, sygn. akt: VII W 428/14