Andrzej Seremet skierował właśnie do prokuratorów apelacyjnych krótki przewodnik, jak postępować w sprawach związanych z przestępstwami z nienawiści dokonywanymi przez internet
Kwestia wymierzania sprawiedliwości to umiejętność wrażliwego spojrzenia na człowieka, który pod różnymi względami jest inny – mówił Andrzej Seremet podczas konferencji „Inny a wymiar sprawiedliwości” zorganizowanej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka.
Przypomniał, że w Prokuraturze Generalnej jest prowadzony monitoring spraw o przestępstwa motywowane nienawiścią rasową, narodowościową, etniczną, wyznaniową albo z powodu bezwyznaniowości. W jednostkach są śledczy wyspecjalizowani w tego typu postępowaniach.
– Od początku urzędowania uznałem, że priorytetem jest uwrażliwienie prokuratorów na kwestie związane z równym traktowaniem – przekonywał Seremet.
Reklama
W swoim piśmie PG akcentuje, by w szerszym zakresie podejmować takie sprawy z urzędu. Wykorzystanie internetu do tego rodzaju przestępstw jest bowiem szczególnie niebezpieczne z powodu trudności z identyfikacją sprawców, liczby pokrzywdzonych i możliwości inspirowania dalszych działań wobec ofiar.
Prokurator generalny zwraca szczególną uwagę na kwestie zabezpieczenia i utrwalania dowodów. Nie jest bowiem tajemnicą, że w przypadku przestępstw dokonywanych np. na Facebooku polscy śledczy mają problemy z uzyskaniem pomocy prawnej od amerykańskich organów. A w razie nieustalenia sprawcy muszą sprawy umarzać. Dlatego Seremet poleca, aby skrupulatnie badać, czy treści i obrazy będące przedmiotem postępowania wpłynęły na zachowanie innych osób, np. podżeganie do znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej, ale też szerzenia mowy nienawiści tworzącej poczucie zagrożenia. Może to bowiem przyczynić się do zwiększenia skuteczności wniosków o pomoc prawną kierowanych do USA, gdzie groźba jest ujmowana szerzej niż w prawie polskim.
Andrzej Seremet zwraca też uwagę, że argumentacja w uzasadnieniach pism powinna odwoływać się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W toku czynności prokuratorzy mają także rozważać odpowiedzialność usługodawców, np. administratora strony internetowej. Nie mogą też poprzestać na uzyskaniu IP bez zabezpieczenia kopii źródłowych logów dotyczących jego nadania i wykorzystywania. Na sprzęcie (np. komputerach) należy zabezpieczać dowody pozwalające ustalić użytkowników. PG zwraca też prokuratorom uwagę, by w razie trudności z identyfikacją sprzętu i jego użytkownika próbowali ustalić, czy w tym samym czasie z tego samego IP były dokonywane inne czynności wymagające logowania (na portale społecznościowe czy strony banków).
Co więcej: jeśli w trakcie śledztwa okaże się, że linki do obrazów lub treści związanych przestępstwem z nienawiści znajdują się na stronach internetowych stowarzyszeń lub partii politycznych, prokurator powinien rozważyć, czy nie zachodzą powody uzasadniające delegalizację organizacji.