statystyki

Obywatel ma prawo uzyskać informacje dotyczące orzekających

autor: Ewa Ivanova28.10.2014, 08:01; Aktualizacja: 28.10.2014, 08:39
informacja, biuro

Czy żądanie przedstawienia imienia i nazwiska sędziego w powiązaniu z datą urodzenia i miejscem zamieszkania narusza prawo każdej osoby do ochrony danych osobowychźródło: ShutterStock

Dane odnoszące się do wieku sędziów i miejscowości ich zamieszkania stanowią informacje publiczne. Tak wynika z orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim.

Obywatel zwrócił się do prezesa sądu rejonowego o udostępnienie informacji o datach urodzenia i miejscowości zamieszkania wszystkich sędziów tego sądu – z rozbiciem na poszczególne wydziały. Prezes SR danych tych nie udostępnił. Zamiast tego zwrócił się o nadesłanie wniosku z własnoręcznym podpisem w terminie 7 dni, pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania. Wnioskodawca skierował zamiast tego skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Dowodził, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie musi być opatrzony własnoręcznym podpisem, a ustawa o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r., poz. 782) nie zawiera w tej mierze żadnych wymagań formalnych.

Po wniesieniu skargi prezes sądu udzielił wnioskodawcy odpowiedzi. Przedstawił wykaz sześciu wydziałów wchodzących w skład sądu oraz wskazanie miejscowości, w których zamieszkują sędziowie i ich lat urodzenia, ale bez przyporządkowania tych danych do nazwisk poszczególnych sędziów. W swym stanowisku dla WSA prezes domagał się oddalenia skargi. Twierdził, że żądanie przedstawienia imienia i nazwiska sędziego w powiązaniu z datą urodzenia i miejscem zamieszkania narusza prawo każdej osoby do ochrony danych osobowych. Przekonywał też, że prawo do informacji nie obejmuje dokładnych dat urodzin sędziów, a jedynie rok urodzenia.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • SOPOT0782(2014-10-29 02:50) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro Prezes SR nie jest w stanie prawidłowo zinterpretować tak prostego prawa to jest żenujące, że aby taki człowiek blokował możliwoś sprawowania tej funkcji choćby osobie pośadającej elementarne kwalifikację merytoryczne i etyczne.
    Kto za to jest odpiwiedzialny? A może dopiero pikiety obywateli przed sądami mają to zmienić? Albo jeszcze coś więcej bo skala nieprawidłowości w WS podważa zaufanie, iż Polska jest Demokratcznym Państwem Prawa.
    Interpretacje prawne na korzyść apratu wszelkiej władzy administracji jest zawsze nadużyciem tej władzy wobec obywatela i utrwalanie takiego stanu że żyjemy najwyżej w posttotalitarnym państwie fasadowym (pustkowie kultury prawnej) -swousty kompleks patiomkinowski.

    Ps. Ale to i tak nic w porównaniu z łamaniem podstawowych praw obywatelskich przez SR i SO w Koszalinie gdzie od ponad dwóch lat obywatel pozbawiny został przez komornika sądowego wszelkich dokumentów w tym Dowodu Osobistego oczywiście pod nadzorem sądu wyceniając go na 30 zł. Jednocześnie namawiając obywatela aby oświadczył nieprawdę w wydziale do spraw obywatekskich Urzędu Miasta że go zagubił.
    To jest dopiero Europa! A zwłaszcza prawo do wolności, szczególnie swobodnego przemieszcania się w niej i zatrudnienia.
    A wszystko to dlatego, gdyż obywatel te naraził się bo wykazał m.innymi w TVP , że jedna z sędzi tegoż sądu (czł. KW PZPR) swoją zawodową praktyką rażąco obraziła prawo wobec innego obywatela. Jedna z gazet podsumowała prokuratorskie zarzuty wobec niej , chroniącej ją immunitetem - "Sędzie błądzi i dalej sądzi".

    Odpowiedz
  • oburzony(2014-10-28 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego ludzie władzy i urzędnicy ukrywają się za zasłoną źle interpretowanego prawa przez nich samych. Skoro chcą być anonimowi to niech opuszczą stanowiska kierownicze. Nikt na siłę ich nie zmusza do ich piastowania. Poza tym wszystkie stanowiska urzędnicze to stanowiska usługowe wobec Obywateli. Tylko w naszym kraju jest stosowana nie wiedzieć czemu zasada że Obywatel to w urzędzie petent i ma wykonywać polecenia urzędnicze nie zawsze nie lekceważące go. Kiedy będzie w Polsce normalność i Obywatel będzie pracodawcą dla każdego urzędnika.

    Odpowiedz
  • EWA(2014-11-01 11:15) Zgłoś naruszenie 00

    tak czerwona burzuazja ma sie dobrze a my nadal placimy podatki na ??? nie wiem na co bo w demokratycznym panstwie juz powinno byc normalnie i urzednik musi wiedziec, ze jest zatrudniony przez petenta! stosunek urzednika do petenta musi zmienic on sam - bo ludzie nie chca dluzej podpowiadac mu jak ma pracowac i sie zachowywac w stosunku do petenta!

    moze to przyzwyczajenia ze wsi gdzie byl chlop i ekonom i w glowie sie poprzewracalo , ze teraz juz chlopem nie jest tylko ekonomem! kiedys trza zaznac i innego!

    a jestem swoja droga b. ciekawa jak sie ten spor w administracyjnym sadzie zakonczyl? ninosa co do tego!
    e ma tez dobrego

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane