statystyki

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Wymiaru sprawiedliwości także

autor: Roman Hauser24.10.2014, 09:46; Aktualizacja: 24.10.2014, 09:47
Hauser Roman, Fot. Wojtek Górski

Prof. dr hab. Roman Hauser prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwaźródło: DGP

Powszechnie znane są niezbyt pochlebne opinie na temat stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości i terminowości rozpatrywania spraw w sądach. Opinie te, często stereotypowe, niezasłużone i nieznajdujące potwierdzenia w faktach, są wygłaszane przez polityków, media, przedstawicieli nauki.

A zatem osoby, które z wymierzaniem sprawiedliwości nie miały lub nie mają wiele do czynienia, ale czują się zobowiązane do publicznego wygłaszania zdecydowanie negatywnych opinii na temat sądów w Polsce. I w takiej atmosferze wygłaszane są kolejne plany reform, mniej lub bardziej wiarygodne opinie o nepotyzmie w środowisku sędziowskim, sitwie itp. A wiadomo, że plotka, choćby ta najbardziej niewiarygodna, ale powtórzona iks razy, staje się prawdą.

W trakcie ożywionej publicznej dyskusji poddaje się surowej ocenie sędziów – pierwszoplanowych bohaterów tego dramatu. Rzecz jasna, bohaterów jednoznacznie negatywnych, niekompetentnych i niesprawiedliwych. Tacy to sędziowie beztrosko uniewinniają groźnych przestępców, a w sprawie „o batonik” orzekają maksymalny wymiar kary. Zapomina się tylko, że każdy wyrok satysfakcjonujący jedną stronę, a drugą, co oczywiste, nieco mniej, podlega kontroli w trybie instancyjnym. I to sala sądowa w sądzie wyższej instancji jest właściwym miejscem do oceny i weryfikacji wyroku, a nie trybuna parlamentarna, stacja telewizyjna, redakcja prasowa czy portal internetowy. Rzeczpospolita Polska wszak jest demokratycznym państwem prawnym z trudem budowanym od 25 lat. Demokracje przewidują demokratyczne procedury, które muszą być szanowane i przestrzegane. W przeciwnym wypadku rządzić będzie anarchia, populizm i bezprawie. Jeśli pojawiają się przypadki niewłaściwego zachowania sędziów, media z incydentu czynią zasadę w poszukiwaniu tematu, który nawet po wyjaśnieniu sprawy żyje swoim życiem. A jako przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa doskonale wiem, że postępowania dyscyplinarne to zjawisko marginalne.

Zastanawia i daje jednak nadzieję fakt, że ocena funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości, dokonywana przez przedstawicieli sądów innych państw lub wyspecjalizowane do tego organy europejskie, jest zdecydowanie bardziej pozytywna, z pewnością też bardziej obiektywna i zasłużona. Tytułem przykładu wskazać można seminarium Międzynarodowego Stowarzyszenia Najwyższych Sądów Administracyjnych (IASAJ) oraz spotkanie zarządu tego stowarzyszenia, które odbyły się w dniach 22–23 września 2014 r. w siedzibie NSA. Członkami stowarzyszenia są rady stanu, sądy najwyższe i naczelne sądy administracyjne. W seminarium udział wzięli przedstawiciele 27 państw, w tym europejskich państw o ustabilizowanym systemie demokratycznym (np. Francja, Austria, Niemcy, Belgia, Portugalia) oraz państw o odmiennym i nieco dla nas egzotycznym systemie politycznym i kulturowym (np. Chiny, Egipt, Tajlandia, Togo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Czad). Tematyka seminarium dotyczyła terminów rozpatrywania spraw sądowych, uczestnicy podjęli próbę odpowiedzi na pytanie: jak skrócić okres wyrokowania? Zapoznali się z odpowiedziami sądów krajowych na opracowany wcześniej kwestionariusz. Pytania dotyczyły terminów rozpatrywania spraw, a w szczególności gwarancji procesowych, uprawnień stron, sędziego, mechanizmów sprawniejszego orzekania w sytuacjach szczególnych.

Analiza informacji zawartych w raportach jednoznacznie wskazuje, że wskaźnik długości rozpoznania spraw przez polskie sądy administracyjne jest jednym z najlepszych w Europie. A mówiąc bardziej precyzyjnie: polskie sądy administracyjne zajmują w Unii Europejskiej drugie miejsce (po Estonii) pod względem sprawności postępowania. Wojewódzkie sądy administracyjne rozpatrują sprawy średnio trzy miesiące, a Naczelny Sąd Administracyjny – w terminie 12–13 miesięcy. Co więcej, wskaźnik ten utrzymuje się pomimo systematycznego zwiększenia wpływu spraw (do WSA w 2012 r. – 68 tys., w 2013 r. – 75 tys., a do NSA w 2012 – 15 tys., a w 2013 r. – 17 tys.).

Dane te z podziwem i niedowierzaniem zostały przyjęte przez zgromadzonych na seminarium, podejrzewających nawet błąd w tłumaczeniu. To zupełnie zrozumiała reakcja, ponieważ – dla porównania – przeciętny termin oczekiwania na rozpoznanie sprawy przez sąd administracyjny drugiej instancji we Francji wynosi 5 lat, w Niemczech 4 lata, w Austrii 20 miesięcy. Polskie sądy administracyjne utrzymują się zatem w absolutnej czołówce krajów Unii Europejskiej. Wskaźniki te osiągane są zarówno dzięki odpowiednim regulacjom prawnym, jak i bieżącym rozwiązaniom organizacyjnym i czynnościom nadzoru. Wyraźnie poprawia się również sprawność orzekania w sądownictwie powszechnym.


Pozostało jeszcze 41% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • pozywam.blogspot.com(2014-10-26 10:21) Zgłoś naruszenie 00

    Czapki z głów. Dlaczego o tym nie mówią politycy. Czyżby nie dałoby się tego w pisać w ogólny pogląd na temat wymiaru sprawiedliwości. Może by tak spróbować budować sądownictwo powszechne w oparciu o model sądownictwa powszechnego. Przykładowo, skoro w sprawie orzekało Samorządowe Kolegium Odwoławcze to może wystarczyłaby tylko I instancja w sądzie a potem ewentualnie SN, a nie jak teraz II instacja w sądzie. Po co to.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-10-26 15:02) Zgłoś naruszenie 00

    Kwity mam , mości Hauser , na te "stereotypowe , niezasłużone i nieznajdujące potwierdzenia w faktach" szwindle
    kumpli Waści - po fachu .
    A bumagi owe , i miliony innych dowodów na proceder uskuteczniany przez łańcuchowych przebierańców w tzw. państwie polskim , masz Waszeć wszędzie , gdzie byś się nie obrócił .
    A jakby co , to zajrzyj Acan do swojego archiwum - dla przypomnienia i swojego "dorobku" orzeczniczego .
    Na tyle byłoby w temacie majaków Waszmości .

    Odpowiedz
  • MM(2014-10-27 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    Panie profesorze Romanie Hauser,
    Niech Pan zapyta Pana sędziego Żurka czy już wie w jaki sposób komornik obliczył kwotę 1.145,68 zł w roku 1998. Jeśli się dowiedział, niech mi o tym napisze a jeśli się jeszcze nie dowiedział, niech się Pan profesor dowie a jeśli się Pan nie będzie mógł dowiedzieć jako Szef KRS, proszę wynieść sztandar KRS jak to się stało z PZPR i zakończyć żywot tej instytucji czym prędzej bo zdaje się sędziowie czerpią zyski z kłamstwa i utrzymywania konfliktów w nieskończoność.
    Mam swoją miarę oceny społecznej funkcji wymiaru sprawiedliwości:

    sprawy zakończone porozumieniem x 100
    --- np. w jednostce sądu rejonowego czy innego.
    ilość spraw ogółem

    Wskaźnik teraz to jakieś kilka promili prawda ? Taka ocena jaki wskaźnik.

    Odpowiedz
  • C.T.(2014-10-24 10:14) Zgłoś naruszenie 00

    PANIE PREZESIE.
    Osobiście ma Pan na biurku teraz moje zażalenia na sprawy do których zainicjowania zmusił mnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie. Jak my nie znany wymiaru sprawiedliwości, to niech Pan oznajmi nam jak sędziowie WSA w Szczecinie orzekają już 4. lata na podstawie nieistniejących tytułów egzekucyjnych i sfałszowanego tytułu egzekucyjnego. Panie Prezesie dobrze wiemy jakie są wyniki kontroli instancyjnej: ŻADNE.
    Z wymiarem sprawiedliwości jest dramatycznie źle. Sędziowie powinni zostać wyrzucani z pracy, to sytuacja ta poprawiła by się natychmiast. Jak ktoś chce zaprzeczyć jakiemuś mojemu słowu, to niech się zwróci do Prezesa Hauzera.
    Organ uznał, że w tym stanie rzeczy bezprzedmiotowa jest ocena, czy tytuł wykonawczy spełniał wymogi określone w art. 27 § 1 i § 2 u.p.e.a., czy i w jakiej dacie odpis tytułu wykonawczego został doręczony zobowiązanej.
    Sąd nie bada prawidłowości postępowania organu...
    Jest dobrze ??? To dlaczego wszystkim jest źle i przez WSA w tym roku w Polsce popełniono samobójstwa?

    Odpowiedz
  • sceptyk(2014-10-24 10:07) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Prezesie. Sądy czy to administracyjne czy jakiekolwiek inne nie są dla stowarzyszeń sądów czy instytucji europejskich tylko dla ludzi i obywateli. I to opinia korzystających z sądów powinna być rozstrzygająca, a nie jakichś gremiów Bóg jeden wie jakich. Chciałbym, aby polskie sądy były ganione przez UE, ONZ, NATO itd. za to chwalone przez 90proc. swoich własnych obywateli, którzy z nich korzystają.

    Odpowiedz
  • Arek"Aiwa-Platz"(2014-10-24 13:46) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Sędzio, daj se Pan spokój.
    WSA w W-wie, moje 2 identyczne skargi z zeszłego roku, potraktował diametralnie odmiennie. Jeden skład sędziowski uznał, że sprawa nie jest objęta kognicją sądu administracyjnego i szczegółowo to uzasadnił (!) a drugi skład - rozpatrzył to samo na posiedzeniu (:))
    I Pan o tym został poinformowany.
    SO w W-wie w kwietniu, przyjął ode mnie na rozprawie cywilnej dokumenty, aby w wyroku po 2 tygodniach namysłu, stwierdzić, że ich nie przedłożyłem - chociaż na nagraniu z sali słychać wyraźnie, że sąd to przyjmuje !

    Odpowiedz
  • janson28(2015-10-22 17:00) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma w Polsce wymiaru sprawiedliwości.
    Jeżeli nie miałeś jeszcze do czynienia z rozprawami to zobacz jak to wygląda na prawdę:
    https://www.youtube.com/watch?v=WtVXFonpaWo

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane