statystyki

Ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów, piesi mają chodnik

autor: Małgorzata Raczkowska19.09.2014, 09:11; Aktualizacja: 19.09.2014, 09:26
Chodnik dla pieszych, ścieżka rowerowa dla rowerzystów

Chodnik dla pieszych, ścieżka rowerowa dla rowerzystówźródło: ShutterStock

Pan Michał jechał na rowerze ścieżką rowerową. – W pewnej odległości zobaczyłem kobietę z dziecięcym wózkiem stojącą pośrodku ścieżki. Zdejmowała kurtkę, jednocześnie rozmawiając przez telefon. Zwolniłem, już chciałem zwrócić jej uwagę, gdy nagle zza wózka wybiegło na ścieżkę dziecko. Ledwie wyhamowałem. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ta kobieta zaparkowała wózek na ścieżce dla rowerów, ale gorsze jest to, że pozwoliła małemu dziecku biegać w tym miejscu. To mi się nie mieści w głowie. Przecież gdybym nie zahamował, mógłbym je zabić! – denerwuje się młody człowiek.

Wchodzenie pieszych na ścieżki rowerowe jest jedną z najważniejszych przyczyn wypadków, w jakich biorą udział rowerzyści. Tymczasem nie wolno się po nich przechadzać, na ścieżkach rowerowych obowiązują takie same zasady jak na jezdni dla aut. Podążanie przez pieszego po drodze dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Ale nawet wtedy pieszy (z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej), korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi. Tymczasem ścieżki rowerowe zaludniają nie tylko matki z wózkami lub biegającymi dziećmi. Wędrują nimi całe rodziny, zakochane pary, ludzie z psami na smyczy, rolkarze, starsze panie z wózkami na zakupy... Wszyscy oni popełniają wykroczenie ujęte w art. 92 kodeksu wykroczeń jako „niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych”. W tym przypadku chodzi o znak C-13 „droga dla rowerów”. Za takie wykroczenie przewiduje się mandat w wysokości 100 zł.


Pozostało 40% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (7)

  • rowerzysta(2014-09-20 20:35) Zgłoś naruszenie 41

    Zdanie odrębne: Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania ścieżek rowerowych, które są faktycznie częścią chodnika wyróżnioną tylko innym kolorem kostki brukowej. Jazda po takiej ścieżce może być bardziej stresująca, aniżeli normalnie po jezdni, bo można zderzyć się z pieszym. Ponadto, jeśli jest to krótki odcinek, który nagle się urywa i należy zjechać na jezdnie, to naprawdę szkoda na to pieniędzy. Jest teraz moda na ścieżki rowerowe i wszędzie, gdzie się remontuje kawałek ulicy, to powstaje ścieżka, ale często trudno się połapać, gdzie jest ścieżka a gdzie chodnik dla pieszych. Jeżdżę na rowerze od dziesięcioleci, ale jakoś za takimi pseudościeżkami nie tęsknie i już wolę jeździć po staremu po jezdni. Miałoby to - moim zdaniem - sens, gdyby ścieżka była wyraźnie wydzielona od chodnika np. pasem zieleni, no i gdyby była po obydwu stronach jezdni i to na długich odcinkach, tak, żeby można było przejechać przez całe miasto. A skutek jest taki, że jazda rowerem po chodniku i przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych stały się normą, a jest to rzeczywiście jest prawdziwą zmorą. Winne są temu te pseudościeżki rowerowe, które są po prostu częścią chodnika o innym kolorze, a które często się w dziwnych miejscach zaczynają i kończą, tak, że rowerzysta chcąc być w zgodzie z przepisami powinien wielokrotnie schodzić z roweru i go przeprowadzać przez jezdnię, tam, gdzie nie ma przejazdu dla rowerów, albo przez kawałek chodnika, gdzie nie ma tej dziwnej ścieżki itp. Dla wielu rowerzystów jednak takie urządzenie tych ścieżek oznacza, że wolno jeździć po chodniku. Ja od dziecka lubię jeździć na rowerze, ale staram się jeździć po mało ruchliwych ulicach, na których NIE MA ścieżek rowerowych, żeby móc legalnie jechać sobie po jezdni. Nie rozumiem co to za przyjemność jechać po chodniku (albo po te ścieżce będące faktycznie częścią chodnika) i omijać pieszych. Jeśli popedałować, to tylko po jezdni! Nikt nie musi jeździć po centrum miasta, na rower najlepsze są mało ruchliwe ulice na obrzeżach miast i poza miastem.

    Odpowiedz
  • Amigos(2014-09-19 10:03) Zgłoś naruszenie 10

    Świetnie. Czy ktoś kiedykolwiek dostał w Polsce taki mandat?

    Odpowiedz
  • Piesza ofiara rowerzystki(2014-09-19 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    Czy na pewno piesi mają chodnik???. Coraz więcej rowerzystów jeździ po chodnikach twierdząc, że boją się jeździć po jezdni. Ja też boje się chodzić po jezdni i po niej nie chodzę. Natomiast wiem jak niebezpieczni są rowerzyści na chodnikach bo już raz po prostu rowerzystka jadąca po chodniku przejechała mnie. Uderzyła mnie w plecy wywróciła i przejechała po mnie zanim się nie wywróciła. Miała jeszcze do mnie pretensje że stałam na chodniku a ja byłam ciężko potłuczona. Od tego czasu bardziej się boję rowerzystów niż kierowców samochodów.

    Odpowiedz
  • cvv(2014-09-19 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Rowerzysta tak, pieszy pewnie nie

    Odpowiedz
  • aga(2015-04-30 13:19) Zgłoś naruszenie 02

    zgodnie z art. 11 ptk.5 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym , rozdził II Ruch Pieszych - pieszy ma prawo poruszać się po drodze (ścieżce rowerowej) w całej jego szerokości, jeśli ta znajduje się w terenie zabudowanym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Viktor Huliganov(2018-04-08 21:28) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystko bylo by ok, gdyby troche ogranizcyli swoja predkosc. To nie wyscig. Rowerzysta o 100 kg jezdzjacy w 10 m/sek ma 5000 Newtony KE ale w 5 m/sek ma tylko 1250.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane