statystyki

PGP pod lupą: Prokuratura bada kwestie doręczeń

autor: Anna Krzyżanowska04.07.2014, 08:48; Aktualizacja: 04.07.2014, 08:52
poczta polska, skrzynka pocztowa

Od nowego roku za doręczanie przesyłęk z sądów i prokuratur odpowiada Polska Grupa Pocztowa. Przedstawiając ofertę o 84 mln zł tańszą od Poczty Polskiej, wygrała przetarg, by móc świadczyć te specyficzne i ważne dla wymiaru sprawiedliwości usługiźródło: ShutterStock

Jest lepiej, ale do ideału daleko. Tak o działalności PGP, nowego operatora pocztowego, mówią prawnicy. Tymczasem w dziewięciu prokuraturach apelacyjnych toczą się postępowania dotyczące działań doręczycieli

„Obecnie prowadzone są 42 postępowania przygotowawcze związane z nieprawidłowościami przy obsłudze korespondencji z sądów i prokuratur przez nowego operatora – Polską Grupę Pocztową – i współpracujące z nim podmioty” – taką informację w połowie czerwca 2014 r. roku przedstawił Andrzej Seremet, prokurator generalny. Przy tym PG nie dysponuje danymi, ile takich spraw zdarzało się, gdy obsługą sądów i prokuratur zajmowała się Poczta Polska.

Czy zatem to dużo? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, komu je zadamy.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • oburzony(2014-07-04 20:54) Zgłoś naruszenie 00

    Osobiście po fakcie dowiedziałem się o 2 przesyłkach sądowych poprzez PGP, z których w przypadku jednej nie było żadnej awizacji ( !!! ) , a w przypadku drugiej przesyłka błędnie trafiła zamiast do mnie- do kancelarii adwokackiej ( !). Gościu, który powierzył tak niepoważnej firmie przesyłki o wielkim przecież znaczeniu powinien odpowiedzieć karnie za swój eksces !

    Odpowiedz
  • LK.(2014-07-05 19:06) Zgłoś naruszenie 00

    Ja nie wiem po co ta Polska Grupa Pocztowa . Przecież każda przesyłka polecona jest dokumentowana
    i kwitowana , jeżeli zginie to tylko wina listonosza . Ja nigdy (odpukać ) nie zawiodłam się na poczcie, raz
    niedokładnie zaadresowałam , to mi uprzejmie udowodnili co ,dlaczego i gdzie obecnie jest mój list. teraz
    już będzie wprost cudownie ,bo informację o przesyłce poleconej będę otrzymywać drogą elektroniczną.

    Odpowiedz
  • lis65(2014-10-09 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    A gdyby ktoś pokusił się o stworzenie strony na której rejestrowano by przypadki niewłaściwych działań PGP ?
    dopiero wtedy wyszło by szydło z worka. Dziś normalny obywatel nie skarży się na PGP bo nie wie gdzie i jak , nie ma również ochoty latać po sądach, urzędach i udowadniać że nie jest wielbłądem. Sam osobiście napisałem tylko do sądu o przywrócenie terminu sprawy , mimo że miałem zapis monitoringu z dwóch tygodni w których to rzekomo dostarczono mi awizo (tylko jedno mimo obowiązku dwukrotnego awizowania) dodatkowo w godzinach pracy listonoszy PGP jestem zawsze na miejscu. Najzabawniejsze było tłumaczenie listonosza który w końcu do mnie dotarł, stwierdził że koleżanka się nie wyrabiała to i pomijała odbiorców.
    Oto Polska właśnie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane