Komornicy nie chcą przyjmować wniosków o nadanie klauzuli wykonalności, w których nie wskazano numeru identyfikacyjnego wierzyciela. Powód? Nieprecyzyjnie skonstruowane przepisy.

Łatwiejsza identyfikacja

Wprowadzając tę zmianę, ustawodawca nałożył jednocześnie na sąd obowiązek ustalania tożsamych danych dotyczących drugiej strony sporu – pozwanego. Zastrzegł jednak w art. 2 opisywanej noweli, że do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie powyższych zmian stosować należy przepisy dotychczasowe.
Problem jednak w tym, że od 14 sierpnia 2013 r. zaczęło obowiązywać również nowe brzmienie par. 21 rozporządzenia w sprawie określenia brzmienia klauzuli wykonalności (Dz.U. 2013 r. poz. 859), które uwzględnia nowe obowiązki w zakresie identyfikacji stron procesowych. W nim jednak nie określono, jak należy postępować ze sprawami w toku. W efekcie tego powstał problem, który rozstrzygnąć ma już niedługo Sąd Najwyższy.
„W praktyce sądów powszechnych zaobserwować można wątpliwości dotyczące właściwej interpretacji przepisów dotyczących klauzuli wykonalności w związku z rosnącą liczbą wniosków o sprostowanie bądź uzupełnienie postanowień o nadanie klauzuli wykonalności. (...) Wątpliwości te wynikają z niejednorodnej praktyki komorników sądowych” – czytamy w zagadnieniu prawnym przesłanym do Sądu Najwyższego przez sąd rejonowy we Wrocławiu.