W trybunale czeka na rozpatrzenie kontrowersyjny wniosek pierwszego prezesa SN. Gdyby został uwzględniony, dostęp do informacji stałby się iluzją.
Sąd Najwyższy kwestionuje konstytucyjność wielu przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.). Pikanterii sprawie dodaje fakt, że sam SN jest stroną kilku głośnych spraw o dostęp do informacji. Stąd podejrzenia, że wniosek do TK jest elementem taktyki procesowej SN. Są już zresztą pierwsze próby zawieszania spraw w związku z wnioskiem do TK.

Bez powodzenia