Naruszana jest konstytucyjna zasada równości, prawo do sądu oraz ochrony czci i dobrego imienia. Profesor Irena Lipowicz wystąpiła w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z konstytucją fragmentu art. 6 ust. 2, zgodnie z którym immunitetem chroni się „także inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu”, wykonywaną przez parlamentarzystę.

„Stanowi to nieuzasadnione rozszerzenie zakresu immunitetu w stosunku do regulacji zawartych w konstytucji” – przekonuje RPO. Irena Lipowicz zauważa też, że nie istnieją precyzyjne i niebudzące wątpliwości zapisy, które wskazywałyby działania wchodzące – bądź nie – w zakres wykonywania mandatu parlamentarzysty.

Rzecznik wskazuje przy tym na rozbieżne orzecznictwo. Przytacza wyrok, w którym sąd stwierdził, że ochronie nie podlega wypowiedź senatora dla mediów, w której powoływał się na funkcję ministra. Z kolei w innej sprawie w przypadku wywiadu dla radia sąd orzekł, że mimo iż wypowiedź posła dotyczyła jego pracy w Sejmie, wyraził on swoją opinię, która nie jest chroniona immunitetem.

Immunitet nie ochroni posła przed mandatem >>

Przepis w obecnym kształcie może więc – zdaniem RPO – ograniczać prawa do sądu osób trzecich, pokrzywdzonych działaniem posła czy senatora. Rzecznik przypomina, że prawa te gwarantuje nie tylko konstytucja, ale również Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 r. nr 61, poz. 284). Przy tym, jak przekonuje prof. Lipowicz, dla swobodnego działania parlamentarzystów nie jest konieczne utrzymanie skarżonego artykułu w obecnej formie.

Co więcej, również Sąd Najwyższy zauważył w jednym z wyroków (sygn. akt I CSK 31/07), że skarżony przepis budzi wątpliwości w doktrynie. Istnieją dwa stanowiska: jedno zawęża zakres immunitetu do działalności podejmowanej na forum parlamentu i jego organów, a drugie dopuszcza uwzględnienie działań posła i senatora poza ul. Wiejską, ale tylko gdy są ściśle i nieodłącznie związane z wykonywaniem mandatu. „Dotychczasowe orzecznictwo pokazuje jednak, że to pojęcie zawarte w art. 6 ust. 2 ustawy jest niekonstytucyjne, nieprecyzyjne i może powodować wiele wątpliwości związanych z jego interpretacją – podkreśla w wystąpieniu prof. Lipowicz.