W sprawach rozwodowych sędziowie bez zgody abonentów domagają się zapisów rozmów, a nawet SMS-ów.
Sądy nie informują też o pozyskaniu konkretnych billingów, a zgodnie z art. 218 par. 2 kodeksu postępowania karnego powinny to zrobić najpóźniej do zakończenia postępowania.
Takie nieprawidłowości stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli po zbadaniu uzyskiwania i przetwarzania przez uprawnione podmioty danych telekomunikacyjnych.