Odpowiedzialność za OSR powinny brać ministerstwa jako element politycznych zobowiązań. Jednak nie zawsze mogą mieć wystarczające do tego kompetencje - mówi w wywiadzie dla DGP - prof. Andrea Renda, starszy analityk w Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS), profesor na Uniwersytecie Luiss Guido Carli w Rzymie.

Wiele osób zarzuca Unii Europejskiej nadregulację. Czy oceny skutków regulacji (OSR) mogą pomóc z tym walczyć?

Oczywiście, ale wszystko zależy od tego, na jakie pytania OSR ma udzielić odpowiedzi. Komisja Europejska w 2006 r. wprowadziła specjalną metodologię dla pomiaru obciążeń administracyjnych po zmianie regulacji. Jednak jest ona stosowana wybiórczo, arbitralnie i w niepełnym zakresie. W większości przypadków wprowadzenie jej w życie zależy od krajów członkowskich, które – z wyjątkiem Wielkiej Brytanii – rzadko dokonują OSR-ów. Poza tym ta metodologia nie zawiera wszystkich kosztów dostosowania się, które często są większe niż obciążenia administracyjne (biurokracja). W dodatku komisja prowadzi OSR tylko dla swoich propozycji. Parlament Europejski i Rada Europejska mogą je zmienić, ale zazwyczaj nie dokonują już OSR-ów dla zmodyfikowanych tekstów.