Obowiązek sporządzania ocen ekonomicznych przygotowywanych projektów należałoby rozciągnąć na wszystkich pomysłodawców. To zmuszałoby opozycję do rozsądku w składaniu obietnic - mówi w rozmowie z DGP Jarosław Bełdowski, członek założyciel Polskiego Stowarzyszenia Ekonomicznej Analizy Prawa, Szkoła Główna Handlowa, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego.

„Analiza ekonomiczna prawa” – brzmi przerażająco poważnie. Zacznijmy od podstaw. O co tak naprawdę chodzi?

Wszystko zaczęło się od tego, że ekonomiści w połowie ubiegłego wieku zaczęli bardziej interesować się prawem jako czynnikiem wpływających nie tylko na gospodarkę, ale też zachowania ludzi. Zaczęli stosować typowe narzędzia ekonomiczne do tego rodzaju analizy, jak np. funkcję użyteczności czy teorię gier.