Toczące się przez kilka lat sprawy o ogłoszenie upadłości, wysokie koszty postępowania, w rezultacie tylko średnie zaspokojenie wierzycieli – tak działają dzisiejsze przepisy o upadłościach. Poza uchyleniem tych dotyczących postępowania naprawczego i zastąpieniem ich nową ustawą – Prawo restrukturyzacyjne zmian wymaga też sama ustawa – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2003 r. nr 60, poz. 535 z późn. zm.).
– Do sądów trafiają coraz trudniejsze sprawy o upadłość firm, w których obok problemów niewypłacalności pojawiają się też dodatkowe. Tak jest np. przy upadłości giełdowych spółek deweloperskich, które emitują obligacje – tłumaczy sędzia Jarosław Horobiowski z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej.
Zespół do spraw nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego przygotował projekt założeń do ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, który obejmuje też zagadnienia bankructw. Zaproponowano w nim inną definicję stanu niewypłacalności, zmiany w procedurze składania wniosku o upadłość, nowe zasady doręczeń w postępowaniu upadłościowym oraz zgłaszania listy wierzytelności i wierzycieli, a także zmiany kategorii zaspokojenia wierzytelności (ograniczenie z dzisiejszych 5 grup do 3).