Doradztwo dotarło do granicy podżegania. Co może prawnik w internecie?

autor: Piotr Szymaniak16.07.2013, 07:08; Aktualizacja: 16.07.2013, 08:44
Prawo

Prawoźródło: ShutterStock

Stołeczny adwokat radzi w sieci, jak odegrać w sądzie tani melodramat, by zdobyć przychylność sędziego. W efekcie granica między propagowaniem wiedzy prawniczej a podpowiedzią, jak uniknąć kary, się zaciera.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • strangelogic(2013-07-16 13:49) Zgłoś naruszenie 41

    Cytuję: "czym innym doradzanie nieznanemu odbiorcy"
    A doradzanie znanemu przestępcy jak nie ponieść kary to jest etyczne?

    Odpowiedz
  • feluś(2013-07-16 13:19) Zgłoś naruszenie 30

    "Podczas szkoleń aplikanckich samorząd kładzie szczególny nacisk na etykę, aby aplikanci szczegółowo ją poznawali i rozumieli. Prawnicy spoza aplikacji adwokackiej, którzy przekartkowali jedynie kodeks etyki, nie do końca rozumieją przepisy w nim zawarte – dodaje prezes Zwara." Szanowny Panie Prezesie, a co z etyką adwokatów po aplikacjach? Czy tych adwokatów już KEA nie obowiązuje? Postępowanie dyscyplinarne przeciwko adwokatowi łamiącemu nie tylko Kodeks Etyki Adwokackiej, ale również k.k sprowadza się do ochrony ZA WSZELKA CENĘ takiego adwokata przez ORA przed uniknięciem odpowiedzialności dyscyplinarnej, nie stroniąc nawet od zamiany ról, skarżący - oskarżonym, byle tylko wybronić adwokata przed poniesieniem odpowiedzialności dyscyplinarnej.

    Odpowiedz
  • Lipek(2014-07-04 08:22) Zgłoś naruszenie 20

    Bardzo cenię mec. Michałowskiego, jest dla mnie wzorem profesjonalisty, ale zupełnie w tej kwestii się z nim nie zgadzam:
    1. Autor nie podżegał bo nigdzie w treści w żaden sposób nie nakłaniał a to jest właśnie podżeganie (zachowanie zmierzające do wywołania u bezpośredniego sprawcy zamiaru dokonania czynu zabronionego). Wskazanie jak w konkretnej sytuacji można uniknąć odpowiedzialności karnej albo uzyskać karę łagodniejszą nie wypełnia znamion podżegania.
    2. To, że Autor wskazując na możliwość "odegrania teatru" przed sądem w celu uzyskania korzystnego dla siebie wyniku, popierając swoje tezy doświadczeniem sędziowskim, przypomina czytającym (bądź podaje) wiedzę, której uczą się studenci psychologii, prawa, medycyny i innych kierunków. Wiedzę powszechną i łatwą do zdobycia przez wszystkich zainteresowanych, szczególnie w internecie. Autor nie łączy bezpośrednio swojej osoby z prawidłowym zastosowaniem podanych w artykułach wskazówek w kontekście sukcesu w sprawie.

    Panie Mecenasie wszak obowiązuje domniemanie niewinności nawet w ferowaniu opinii (wyroków) w sprawach tak niejasnych i kontrowersyjnych jak ograniczenia reklamowe adwokatów. Trzymajmy się tej zasady wszędzie, chociaż osobiście nie pochwalam praktyk Mecenasa Stelmaszczyka z jednej strony, ale żadnego "przestępstwa" czy też przewinienia dyscyplinarnego z tego się da wykroić.

    Zmieńmy zasady, stwórzmy je bardziej czytelnymi , logicznymi i odpowiadającymi naszym czasom - a wtedy wymagajmy, piętnujmy i usuwajmy z zawody tych którzy mają te zasady "w poważaniu".

    Z wyrazami szacunku

    Odpowiedz
  • stara śpiewka(2013-07-16 15:25) Zgłoś naruszenie 20

    Z tekstu dla się wyczytać ciekawe tezy:
    1. adwokat nie powinien "chwalić się" swoim życiorysem,
    2. wszystko co powie może zostać uznane za "poradę prawną" i użyte przeciwko niemu w sprawie dyscyplinarnej,
    3. powinien mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie stwarzać wrażenia, że jego pomoc mogłaby się na coś przydać klientowi.

    Odpowiedz
  • ale o co chodzi?(2013-07-17 09:22) Zgłoś naruszenie 20

    pomówienie mecenasa blogera o nieetyczne zachowanie powinno skończyć się procesem i to nie tylko cywilnym!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mika(2013-07-16 12:39) Zgłoś naruszenie 20

    hmm Fajnie napisaliście tylko... większość ludzi jest zbyt biedna żeby jeszcze płacić za odpowiedzi więc korzysta z tego co tylko może. Tak jak Anna czy też ja

    Odpowiedz
  • Etyczna prawie emerytka.(2013-07-16 12:33) Zgłoś naruszenie 10

    Nie ma się co dziwić. Życie w naszym kraju, wśród naszych decydentów, polityków, osobistości krajowych i lokalnych nauczyło tego młodego człowieka, że etyka to w praktyce zajęcie bardzo niepopłatne. A teraz liczy się KASA. Już ja to dobrze wiem.

    Odpowiedz
  • a(2013-07-17 08:03) Zgłoś naruszenie 10

    Można mieć wiele zastrzeżeń do działalności samorządów wszelkich szczebli, różnych kancelarii, ktoś napisał: „generalnie jakość prawników się będzie obniżać, co jest wynikiem tzw. otwarcia zawodu” może tak być, choć pewnie są osoby, które nie dostały się na aplikację a miałyby pasję wykonywania zawodu, przynajmniej do czasu...?!(tam zdanie upraszczanego z roku na rok, „mechanicznie” testu), można zastanowić się nad łatwością przechodzenia z zawodu sędziego, czy nawet prokuratora do wolnych zawodów, bez np. uzupełnienia edukacji np. dwuletnie „dooaplikowanie”, gdyż o w drugą stronę są znaczne bariery, choć niektóre może słusznie, skoro niektórzy uważają, że wszystko ma tak długo trwać; są jeszcze profesje zupełnie zamknięte dla większości wzorem z czasów chyba komunizmu, np. uczelnie, gdzie stwarza się wszelkie bariery, w tym może relikt habilitacji, zdaniem niektórych może stworzone dla „barbaryzńców” !. Napiętnowanie mec. Stelmaszczyka czy innego w ten sposób, nie jest raczej dobrym rozwiązaniem, są to jakieś drobnostki, jeśli w ogóle są, w porównaniu z tym co się dzieje tam i ówdzie.

    Odpowiedz
  • ja(2013-07-16 23:31) Zgłoś naruszenie 00

    Jesteś pewien, że ten pan w starostwie to na pewno był adwokat?

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2013-07-16 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego uważacie że ktoś będzie płacił wam za przeczytanie artykułu skoro te informacje można za darmo uzyskać w internecie.

    Odpowiedz
  • hmm(2013-07-16 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Ireno Anno
    Na każde pytanie, które sobie Pani zadaje, odnajdzie Pani w internecie bardzo wiele informacji. Jest tylko jeden problem - są one najczęściej ze sobą sprzeczne i z reguły obejmują tylko jeden aspekt zagadnienia, pomijając inne.
    Życzę w tej sytuacji wytrwałości i powodzenia w podejmowaniu decyzji, które mogą zaważyć na całym życiu, na podstawie doniesień internetowych.

    Odpowiedz
  • Brian(2013-07-16 15:38) Zgłoś naruszenie 00

    Z jednej strony rzekłbym, a kto sprawdził, czy osoba podająca się na forum za adwokata, rzeczywiście nim jest? Z drugiej strony także dodam, że generalnie jakość prawników się będzie obniżać, co jest wynikiem tzw otwarcia zawodu. Trzeba się liczyć z efektami ubocznymi tego tak zwanego "naprawiania" systemu.

    Odpowiedz
  • Nieadwokat(2013-07-16 21:44) Zgłoś naruszenie 00

    Brian dziś od adwokata ( 45 l. - czyli "speca" sprzed "otwarcia" co by to miało cokolwiek znaczyć ) naszego starostwa, który przygotował uchwałę dot. komunalnej spółki dowiedziałem się, że wniesienie wkładów a dopłaty wspólników to jedno i to samo ( i tak uchwała została przegłosowana ).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane