Stołeczny adwokat radzi w sieci, jak odegrać w sądzie tani melodramat, by zdobyć przychylność sędziego. W efekcie granica między propagowaniem wiedzy prawniczej a podpowiedzią, jak uniknąć kary, się zaciera.
Mecenas Mariusz Stelmaszczyk nie należy do gwiazd stołecznej palestry. Wpis na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej uzyskał w ubiegłym roku. Wcześniej przez siedem lat orzekał w stołecznych sądach: najpierw w wydziale rodzinnym Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza, potem w karnym w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia.
– W tym czasie zdobyłem wiedzę oraz doświadczenie zawodowe niezbędne do udzielania porad prawnych oraz reprezentowania klientów w postępowaniach sądowych w sprawach rodzinnych oraz karnych – pisze na stronie swojej kancelarii.