Członkowie sejmowej podkomisji ds. nowelizacji prawa karnego zdecydowali, że w każdym przypadku przestępstwo gwałtu będzie ścigane z urzędu. W poprzedniej wersji poselski projekt ustawy o zmianie ustawy kodeks karny oraz kodeks postępowania karnego (druk 998) zakładał różne tryby ścigania.
Przestępstwo z art. 197 par. 1 i 2 k.k. miało być ścigane z urzędu tylko, jeśli sam pokrzywdzony złoży zawiadomienie o przestępstwie. W przypadku gdy takie zawiadomienie złożyłaby osoba trzecia, wówczas ściganie odbywałoby się jak dotychczas, na wniosek pokrzywdzonego. Ściganie z urzędu miało być za to stosowane każdorazowo w wypadku kazirodztwa, zbiorowego gwałtu, gwałtu ze szczególnym okrucieństwem lub gdy ofiarą była osoba poniżej 15. roku życia.
Podczas prac podkomisji posłowie uznali jednak, że niezależnie od tego, czy ofiara jest pełnoletnia, czy nie, ani od tego, kto złożył zawiadomienie o przestępstwie gwałtu, ma ono być ścigane z urzędu. Takie też było stanowisko Rady Ministrów, która omawiała projekt w ubiegłym tygodniu. Z opinii przedstawionej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka wynika, że takie uregulowania obowiązują m.in. w Austrii, Niemczech, Francji, Albanii czy Szwajcarii.