Podpisując umowę, strony powinny dokładnie określić termin odstąpienia od kontraktu. W przeciwnym razie może się okazać, że w ogóle nie przysługuje im takie uprawnienie. Taki wniosek płynie z orzeczenia Sądu Najwyższego.
Grzegorz M. wraz ze wspólnikiem zawarł ze spółką z siedzibą w Darmstadt przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości w Zgorzelcu. Spółka chciała wybudować tam duży sklep. Strony ustaliły cenę na 14,5 mln zł. Zastrzegły jednak, że niemiecki inwestor kupi grunt za 13 mln zł, jeżeli miasto nie uchwali miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który pozwoli na budowę wielkopowierzchniową na tym terenie.
Grzegorz M. otrzymał 5,5 mln zł zaliczki. Miasto nie zmieniło jednak dotychczasowego planu, co spowodowało, że planowana inwestycja stała się niemożliwa. Spółka chciała więc odstąpić od umowy i odzyskać wpłaconą zaliczkę. Poinformowała o tym drugą stronę. Problem jednak w tym, że strony nie ustaliły w umowie terminu na odstąpienie od kontraktu. Grzegorz M. nie zgodził się więc na oddanie spółce pieniędzy. W efekcie sprawa trafiła do sądu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.