Według autorów zmian ma to zaowocować tańszym i szybszym powstawaniem planów. Bo gdy w teorii miejscowy plan mógłby przygotować niemal każdy, w praktyce wymogi co do takich osób i tak zostaną określone przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta w zamówieniu publicznym.

Certyfikacja

Resort proponuje też, by przynależność do Krajowej Izby Urbanistycznej (KIU), do tej pory obowiązkowa dla urbanistów przygotowujących plany miejscowe, była fakultatywna. Zdaniem urbanistów oznacza to praktyczną likwidację tego zawodu. Jacek Sztechman, prezes KIU, w liście do premiera alarmuje, że deregulacja tej profesji nie przyniesie żadnych korzystnych dla kraju i gospodarki rozwiązań. Wręcz przeciwnie, błędne decyzje planistyczne będą miały nieodwracalne kosztowne skutki społeczne i ekonomiczne.

– Projekt ustawy nie spowoduje znacznego wzrostu liczby miejsc pracy, a może nawet ją zmniejszyć – dodaje.

W całym kraju działa 1314 aktywnych zawodowo urbanistów. Według szacunków izby po zderegulowaniu zawodu może ich przybyć co najwyżej 200 – 300. Tymczasem KIU przypomina, że w grudniu ubiegłego roku przyjęto Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, w której jest mowa o „zapewnieniu ścieżki rozwoju kariery i poszerzania kompetencji planistom przestrzennym – łącznie z certyfikacją zdobytych umiejętności”, a „zarządzanie przestrzenią w jednostkach administracji publicznej będzie mogło być powierzane osobom przygotowanym zawodowo”.

Cenne uwagi

Urbaniści twierdzą też, że deregulacja ich zawodu sprzeczna jest z art. 17 konstytucji (o tworzeniu samorządów zawodowych) czy postanowieniami dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady Europy z 7 września 2005 r.w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych.

– Projekt ustawy w zakresie dotyczącym wykonywania zawodu urbanisty deprecjonuje zasady realizowania nowoczesnej, szeroko rozumianej, polityki przestrzennej w zakresie spójności z zapisami prawa UE, co może stanowić podstawę zaskarżenia tak przyjętej przez Sejm ustawy jako niezgodnej z prawem UE i art. 17 Konstytucji RP – twierdzi Jacek Sztechman.

Ministerstwo Sprawiedliwości, które w porozumieniu z Ministerstwem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przygotowało zmiany, nie chce odnosić się do zarzutów KIU.

– Wszystkie spływające do nas uwagi, zarówno izby, jak i pojedynczych urbanistów, są bardzo cenne i będziemy je pilnie rozpatrywać. Szczegółowo odniesiemy się do nich po zakończeniu procesu konsultacji – mówi Grzegorz Płatek z departamentu deregulacji w MS.

Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach