– Podmiotem uprawnionym do formułowania żądań odszkodowawczych jest właściciel nieruchomości, niezależnie, czy jest to osoba fizyczna, czy prawna, np. gmina.

Właściciel nie ma natomiast prawa sprzeciwić się zagrożeniom spowodowanym ruchem zakładu górniczego, czyli uniemożliwić zakładowi dalszą eksploatację, a tym samym powstawanie kolejnych nowych szkód, chyba że zakład nie jest prowadzony zgodnie z prawem – wskazuje radca prawny Joanna Czyż-Zielińska z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Specjalne zasady

Przy tym zasady dochodzenia odpowiedzialności za szkody górnicze są inne niż generalne zasady odpowiedzialności na gruncie przepisów kodeksu cywilnego.

Zgodnie z art. 151 ust. 1 prawa górniczego i geologicznego sądowe dochodzenie roszczeń jest możliwe dopiero po wyczerpaniu postępowania ugodowego.

Oznacza to, że każdy poszkodowany przed wystąpieniem na drogę sądową zobowiązany jest wezwać zakład górniczy do zawarcia ugody.

– Dopiero odmowa zawarcia ugody lub brak odpowiedzi na wezwanie przez okres 30 dni uprawnia poszkodowanego do skierowania sprawy na drogę sądową.

Z zawarciem ugody związana jest jednak pewna pułapka – zauważa Krzysztof Berger adwokat, senior associate w Kancelarii KSP Legal & Tax Advice.

I wskazuje, że często zdarza się, że zakłady górnicze wymagają, by poszkodowany w ugodzie zrzekł się dalszych roszczeń z tytułu szkód górniczych, które mogą powstać lub ujawnić się w przyszłości.

– Szkody górnicze charakteryzują się tym, że ich zakres może się z biegiem czasu pogłębiać. Klauzula o zrzeczeniu się dalszych roszczeń zastrzeżona w treści ugody może więc utrudnić lub nawet uniemożliwić poszkodowanym dochodzenie roszczeń przekraczających odszkodowanie wypłacone na jej podstawie – dodaje mecenas Berger.

Nadużycie przedawnienia

Obowiązująca od stycznia 2012 r. ustawa – Prawo górnicze i geologiczne wprowadziła również szczególny 5-letni okres przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód górniczych. Jest on liczony od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie.

– Przedawnienie roszczenia stanowi nierzadko przyczynę oddalenia powództwa w sprawach o naprawienie szkód górniczych. 

W orzecznictwie sądowym znane są jednak przypadki, kiedy sąd, pomimo że roszczenie uległo faktycznemu przedawnieniu, zarzutu tego nie uwzględnił, uznając, iż powołanie się nań przez zakład górniczy stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. – wyjaśnia Krzysztof Berger.

Przypomina też, iż poszkodowany dochodzący naprawienia szkód spowodowanych działaniem kopalni korzysta ze zwolnienia z kosztów sądowych.

Podstawa prawna
Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. z 2011 r. nr 163, poz. 981).