Jaka jest rola samorządów w sytuacji, gdy jest konieczne przeciwdziałanie szkodom górniczym? Z jakich źródeł samorządy mogą pozyskać fundusze na rekultywację?
Problematyka naprawy szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego i zapobiegania tym szkodom jest przedmiotem ustawy z 4 lutego 1994 r. – Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. z 2005 r. nr 228, poz. 1947 ze zm.). Określone tam zasady zapobiegania wspomnianym szkodom są jednakowe dla wszystkich poszkodowanych, bez względu na to, czy są nimi osoby fizyczne czy prawne. Stosunek prawny powstały w wyniku zagrożenia szkodą górniczą bądź w razie jej wyrządzenia istnieje wyłącznie w relacji pomiędzy zagrożonym szkodą (bądź poszkodowanym) jako wierzycielem a przedsiębiorcą – w rozumieniu ustawy Prawo geologiczne i górnicze (jego następcą prawnym) jako dłużnikiem (art. 92 i nast. ustawy Prawo geologiczne i górnicze). Zasadą jest, że odpowiedzialność z tytułu szkody górniczej ponosi jej sprawca (jego następca prawny). Odpowiedzialność innego podmiotu może wynikać tylko z wyraźnego przepisu ustawy. Przykładem tej ostatniej sytuacji jest art. 96 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, wedle którego – w razie braku przedsiębiorcy odpowiedzialnego za szkodę albo jego następcy prawnego, roszczenia (...) przysługują przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez właściwy miejscowo organ nadzoru górniczego (tj. dyrektora okręgowego urzędu górniczego).
Sposób naprawy wspomnianych szkód (zapobiegania im) poddane są wymaganiom kodeksu cywilnego, ze zmianami wynikającymi z ustawy Prawo geologiczne i górnicze. To ostatnie nie określa terminu przedawnienia roszczeń z tytułu szkód górniczych. W tej sytuacji należy stosować art. 4421 k.c., wedle którego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (par. 1). W konsekwencji może to oznaczać, że roszczenia z tytułu szkód wyrządzonych ruchem zakładu górniczego zlikwidowanego ponad 30 lat temu uległy już przedawnieniu. Wiążącej oceny tej kwestii może jednak dokonać wyłącznie sąd.