Potwierdzają to opisane w ciągu ostatniego miesiąca przez DGP dwa orzeczenia, w których sądy uznały, że dwie różne firmy zostały bezpodstawnie wpisane na czarną listę nierzetelnych wykonawców prowadzoną przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Pierwsze dotyczyło firmy Rakpol. Sąd Okręgowy w Szczecinie nakazał prezesowi UZP opublikowanie w jego serwisie internetowym oświadczenia, że umieszczenie przedsiębiorcy na liście nie miało podstaw prawnych (sygn. akt IC 990/10).

Druga sprawa dotyczyła jednej z największych spółek ochroniarskich – Solid Security. Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie zapadł w sprawie konkretnego przetargu, ale pośrednio oznacza, że firma ta również nie powinna widnieć na liście (sygn. akt IX Ca 23/12).

Nie można podważyć

Obydwaj przedsiębiorcy z powodu wpisu byli (drugi nadal jest) wykluczani z przetargów. Chociaż UZP twierdzi, że lista sama w sobie nie stanowi podstawy do wykluczenia i zamawiający za każdym razem powinni indywidualnie oceniać przesłanki, to w praktyce dzieje się to automatycznie.

Nie ma żadnego sposobu na podważenie wprost samej czynności umieszczenia na liście. Nie jest to bowiem decyzja administracyjna, więc nie podlega zaskarżeniu. Droga przed sądem cywilnym jest zaś zbyt długa. Zanim zapadł wyrok w sprawie Rakpolu firma została już skreślona z wykazu. Minęły już bowiem trzy lata, a więc okres, na jaki firmy są wpisywane na czarną listę.

Solid Security wybrał inną drogę – odwoływanie się od każdej decyzji o wykluczeniu z przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej. Tyle że tam firma przegrywała wszystkie sprawy. Dopiero w sądzie wygrała jedną z nich. Wyrok nie dotyczy jednak samego wpisu na listę, tylko wykluczenia z konkretnego przetargu. Stwierdzono w nim, że nie było podstaw do wykluczenia.

– Sytuacja jest absurdalna. Mimo korzystnego dla siebie wyroku spółka nadal widnieje na liście, a więc wciąż będzie wykluczana – komentuje Artur Wawryło z Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.

– Za każdym razem będzie musiała składać kolejne odwołanie, a KIO za każdym razem na nowo zbada sprawę – dodaje.