statystyki

Prawo do dokumentu tożasmości. Mazurczak: Uchwała NSA powinna wpłynąć na zmianę praktyki w urzędach [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik05.08.2020, 10:10; Aktualizacja: 05.08.2020, 10:25
W przypadku kobiet, według polskich urzędników, matką jest ta, która dziecko urodziła

W przypadku kobiet, według polskich urzędników, matką jest ta, która dziecko urodziłaźródło: ShutterStock

- Skoro nie ma możliwości uzyskania polskiego aktu urodzenia dla dzieci rodziców tej samej płci, to ich prawo do dokumentu tożsamości musi być zagwarantowane w inny sposób - mówi w wywiadzie dla DGP Anna Mazurczak, adwokatka, z kancelarii Knut Mazurczak Adwokaci.

Reprezentowała pani dwie kobiety, które starały się o wydanie dowodu osobistego dla swojej córki Azary, urodzonej za granicą. W końcu udało się go uzyskać. Na czym polegał problem?

Obie moje klientki są Polkami, ale dziecko urodziło się na Majorce. W hiszpańskim akcie urodzenia jako rodziców wskazano dwie mamy, natomiast w wielojęzycznym akcie urodzenia jedna z nich była wskazana jako matka, druga jako ojciec. Z tym aktem urodzenia panie udały się do Urzędu Stanu Cywilnego we Wrocławiu, który odmówił transkrypcji. To było wiosną zeszłego roku, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny jeszcze dopuszczał taką możliwość. Ale mimo tego nie udało się uzyskać transkrypcji. Później zapadła głośna uchwała siedmiu sędziów, w której NSA ostatecznie doszedł do wniosku, że nie ma możliwości dokonywania transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia, w których jako rodziców wpisano dwie osoby tej samej płci. Na podstawie tej uchwały (sygn. akt II OPS 1/19) próbowałyśmy uzyskać dowód we Wrocławiu bez transkrypcji, bez polskiego aktu urodzenia, ale znów się to nie udało. Postępowań było kilka – dotyczyły nie tylko transkrypcji aktu urodzenia, lecz także wydania dowodu osobistego czy numeru PESEL. Żadne z nich nie zakończyło się pozytywnie, choć to o wydanie dowodu zostało umorzone dlatego, że wniosek złożyła „matka niebiologiczna”. To zupełny absurd, moim zdaniem tylko pretekst do odmowy.

Wspomniana „siódemkowa” uchwała NSA przewiduje, że nie można dokonać transkrypcji aktu urodzenia, w którym wpisano dwóch rodziców tej samej płci, ale nie powinno to być przeszkodą dla wydania dokumentu tożsamości. Czy ta uchwała coś zmieniła w sytuacji dzieci rodziców tej samej płci?

We Wrocławiu nie, ale zgłosiliśmy się do Urzędu Miejskiego w Gdańsku, który zapowiedział, że tę uchwałę wykona. Znam w Polsce trzy takie urzędy miejskie, które na podstawie zagranicznego aktu urodzenia wydały dokumenty dzieciom mającym wpisane osoby tej samej płci jako rodziców albo wskazanego tylko jednego rodzica. Niektóre dzieci urodzone za granicą przez matki zastępcze mają wskazanego tylko ojca w dokumencie ‒ żadnych danych matki. I mają podobny problem jak te z dwojgiem rodziców tej samej płci. W tych trzech urzędach dane z zagranicznych aktów urodzenia są wprowadzane do rejestru i na ich podstawie nadawany jest PESEL, bez potrzeby transkrypcji czy wydawania polskiego aktu urodzenia. Tak wygląda zastosowanie tej uchwały w praktyce, choć niestety, nie wszystkie urzędy to robią. W sprawie pięcioletniego Victora, którego dotyczyła wspomniana uchwała, Warszawa odmówiła wydania dowodu. Uznano bowiem, że jeśli we wniosku o wydanie dowodu osobistego wskazane są dwie matki, to nie można wydać ani numeru PESEL, ani dokumentu tożsamości.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane