Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę matki czteroletniego chłopca, który nie może uzyskać polskiego paszportu, bo w jego akcie urodzenia sporządzonym w Wielkiej Brytanii jako rodziców wpisano matkę i jej partnerkę.
Ponieważ polskie przepisy przewidują, że dziecko musi mieć dwoje rodziców różnych płci, kierownik urzędu stanu cywilnego odmówił transkrypcji. Jego decyzję podtrzymali wojewoda i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, od którego wyroku matka dziecka wniosła skargę do NSA. Skład orzekający, wobec diametralnych rozbieżności w orzecznictwie, zadał pytanie składowi siedmiu sędziów. Ten podjął w grudniu 2019 r. uchwałę, że transkrypcja jest niemożliwa, ale nie powinno to stać na przeszkodzie wydaniu dokumentu tożsamości.
Reklama
Sprawa wydawała się więc przesądzona, ale na wtorkowej rozprawie pełnomocniczki skarżącej wniosły o zadanie pytań prejudycjalnych Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wskazały, że wbrew uzasadnieniu uchwały NSA organy administracyjne wciąż odmawiają wydania dokumentu. Konsulat początkowo nie chciał przyjąć wniosku paszportowego. Zrobił to po interwencji pełnomocnika matek (jednej z nich nie chciano wpuścić, nie uznając jej więzi z dzieckiem), ale kobiety poinformowano, że zostanie rozpatrzony odmownie. Przyczyną ma być system informatyczny, który nie dopuszcza wniosku bez podania numeru PESEL. A tego nie można uzyskać bez dokumentu – i tak zamyka się błędne koło. Zgodnie z uchwałą NSA kierownik urzędu powinien sam wystąpić o nadanie numeru PESEL, ale nie ma do tego podstawy prawnej. Urząd stanu cywilnego po długim oczekiwaniu przyjął też wniosek, ale poinformował, że będzie on rozpatrzony odmownie.
Wniosek matek poparli przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i rzecznik praw obywtelkich. Przeciwni byli prokurator i pełnomocnik Ordo Iuris.
NSA oddalił skargę, uznając, że jest związany uchwałą siedmiu sędziów. Wyrażone w niej stanowisko uwzględnia przepisy polskiej konstytucji, prawa międzynarodowego prywatnego, orzecznictwo TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zadanie pytania prejudycjalnego nie zmieniłoby faktu, że rozstrzygnięcie musi być zgodne z jej treścią. NSA stwierdził, że sądy administracyjne nie tworzą prawa, kontrolują jedynie legalność działań administracji publicznej, a tu nie dopatrzono się jej naruszenia.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 11 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 1330/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia