Składanie oświadczeń w prawie prywatnym oraz przesyłanie prawomocnych orzeczeń przez sądy powinno być możliwe elektronicznie. Przynajmniej w takich okresach jak epidemia.
Wydarzenia ostatnich miesięcy związane z ogłoszeniem na terenie Polski stanu pandemii przyczyniły się do sukcesywnego wprowadzenia różnego rodzaju obostrzeń, które w dość istotny sposób zarysowały się na linii obywatele – instytucje publiczne. Wyrazem tego stanu rzeczy było w dużej mierze znaczące ograniczenie dostępu do tych podmiotów, które na co dzień realizowały swoje zadania poprzez bezpośrednią obsługę stron. Dobrym przykładem są tu m.in. urzędy stanu cywilnego, które z racji powierzonych im obowiązków ustawowych nakierowane były właśnie na taką formę kontaktu. Urzędy w zasadzie z dnia na dzień zostały zmuszone do jego znacznego ograniczenia, a czasami wręcz do całkowitego zamknięcia swoich drzwi i przestoju w realizacji wielu zadań – głównie z tego powodu, że część spraw realizowanych przez urząd wymaga osobistego udziału stron.
W zakresie tego typu spraw mieszczą się czynności, które regulują ustawa – Prawo o aktach stanu cywilnego czy kodeks rodzinny i opiekuńczy, a które są związane z osobistym złożeniem oświadczeń do protokołu przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Jest tak chociażby w przypadku oświadczenia o uznaniu ojcostwa, o powrocie osoby rozwiedzionej do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa czy zmiany nazwiska wskazanego przez małżonków dla ich pierwszego wspólnego dziecka urodzonego ze związku małżeńskiego.
Reklama
Na marginesie trzeba wspomnieć, iż urzędy stanu cywilnego nie miały realnej szansy skorzystania z pracy zdalnej, jak to się działo np. w korporacjach, gdyż jak już wspomniano, charakter realizowanych spraw nie pozwalał na uwzględnienie takiej opcji. Nietrudno się domyślić, że taka sytuacja bardzo często nie znajdowała zrozumienia po stronie zainteresowanych osób, które nie przyjmowały jej do wiadomości. Negatywne oceny najczęściej pojawiały się w tym newralgicznym czasie w zakresie niemożności przyjęcia oświadczeń o uznaniu ojcostwa.
Dlatego wydaje się, iż okoliczność ta powinna być przyczynkiem do podjęcia rozważań nad możliwością zmiany przepisów prawa w tych obszarach, w których realizacja poszczególnych zadań ma jak dotąd ściśle osobisty charakter. Należy zastanowić się nad rozwiązaniami legislacyjnymi, które umożliwiałyby załatwianie poszczególnych czynności – przynajmniej w określonym zakresie – w innej formie niż tylko osobistej, tj. w formie usługi elektronicznej.

Reklama
Sądzę zarazem, iż nie będzie nadużyciem stwierdzenie, iż w dobie postępującej elektronizacji poszczególnych gałęzi prawa, w tym również dążenia do szeroko pojętej e-administracji, nadal istnieją obszary, które „opierają” się tego typu rozwiązaniom prawnym.
Przykładem do naśladowania niech będzie jedna z usług, która w ostatnim czasie przyniosła wymierne korzyści i tym samym stała się niezwykle pożądana. Chodzi o możliwość skorzystania z elektronicznego zgłoszenia urodzenia dziecka. Usługa ta z powodzeniem funkcjonuje od 1 czerwca 2018 r., dając rodzicom skuteczne narzędzie w zakresie rejestracji swojego nowo narodzonego dziecka bez osobistego stawienia się w siedzibie urzędu, a z perspektywy urzędu pozwala na sprawną realizację tego zadania.
W omawianym kontekście warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż z art. 4 ust. 1 ustawy z 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 463 ze zm.) wynika, iż sądy zobowiązane są do przekazania odpisu orzeczenia będącego podstawą naniesienia wzmianki dodatkowej do właściwego urzędu stanu cywilnego w terminie siedmiu dni od jego uprawomocnienia. Owo przekazanie w praktyce sprowadza się do przesłania odpisu orzeczenia (np. prawomocnego wyroku rozwodowego, wyroku dotyczącego przysposobienia małoletniego dziecka czy ustalającego ojcostwo dziecka) w formie papierowej, tradycyjną pocztą. Wydaje się, że w pełni uzasadnione byłoby również rozważenie zmiany lub doprecyzowanie przepisów rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1141) w zakresie przesyłania odpisów orzeczeń do poszczególnych urzędów stanu cywilnego w innej niż papierowa formie. Tym bardziej że, jak pokazuje praktyka, sądy bardzo często nie dochowują siedmiodniowego terminu na przesłanie odpisu orzeczenia do urzędów, co z kolei przekłada się na zbyt długie oczekiwanie przez zainteresowane strony na odbiór odpisu aktu stanu cywilnego uwzględniającego zmianę czy dokonanie czynności, z których strona wywodzi dla siebie określone prawa. Wprawdzie z par. 101 przywołanego rozporządzenia wynika, iż korespondencja z innymi sądami oraz organami administracji publicznej w miarę możliwości odbywa się w drodze elektronicznej z wykorzystaniem odpowiedniego systemu teleinformatycznego lub służbowych adresów poczty elektronicznej, z jego treści nie wynika jednak wprost, że w zakresie pojęcia „korespondencja” mieszczą się prawomocne orzeczenia sądu.
Oczywiście ewentualne wdrożenie alternatywnych rozwiązań w zakresie przesyłania przez sądy prawomocnych orzeczeń powinno być objęte odpowiednimi zabezpieczeniami (certyfikatami), również w zakresie opatrzenia odpisu orzeczenia podpisem kwalifikowanym przez sędziego orzekającego w danej sprawie, a dokument po wygenerowaniu przez urząd stanu cywilnego winien mieć moc dokumentu urzędowego, którego wartość jest równa oryginałowi, gdyż tylko dokument o takim charakterze może stanowić podstawę naniesienia wzmianki dodatkowej do aktu stanu cywilnego.
Oczywiście zasygnalizowane zmiany wymagałyby kompleksowej analizy prawnej ze strony doktryny, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości czy Ministerstwa Cyfryzacji oraz innych podmiotów zainteresowanych tą problematyką, jednakże wychodząc naprzeciw oczekiwaniom obywateli oraz biorąc pod uwagę nadzwyczajną sytuację, z jaką od wielu tygodni mierzy się społeczeństwo, zasadne byłoby podjęcie konstruktywnych rozwiązań legislacyjnych w tym zakresie.
ShutterStock