statystyki

Zamówienia publiczne: Ustne ustalenia nie wiążą w przetargu

autor: Sławomir Wikariak30.06.2020, 08:30; Aktualizacja: 09.07.2020, 13:17
Zdaniem KIO przedsiębiorca nie udowodnił, by rzeczywiście któryś z pracowników zamawiającego poinformował go o zgodzie na przedłużenie terminu

Zdaniem KIO przedsiębiorca nie udowodnił, by rzeczywiście któryś z pracowników zamawiającego poinformował go o zgodzie na przedłużenie terminuźródło: ShutterStock

Przedsiębiorca nie może w przetargu kierować się tym, co usłyszał przez telefon od pracownika zamawiającego. Komunikacja odbywa się poprzez pisma przesyłane oficjalną drogą – wynika z wyroku Krajowej Izby Odwoławczej.

PKP Polskie Linie Kolejowe prowadzi przetarg na przygotowanie dokumentacji przedprojektowej. Jedna z firm zaproponowała w nim cenę o ponad 30 proc. niższą niż wartość zamówienia po doliczeniu VAT. Zamawiający był więc zobligowany wezwać ją do złożenia wyjaśnień przekonujących, że cena ta jest realna. Ponieważ przetarg jest prowadzony na platformie elektronicznej, to również na niej umieszczono żądanie wyjaśnień. Nastąpiło to 13 marca 2020 r., a więc w dniu ogłoszenia w Polsce zagrożenia epidemicznego. Między innymi z tego właśnie powodu wykonawca miał problemy z przygotowaniem wyjaśnień. Dodatkowy powód, jak tłumaczył później przed Krajową Izbą Odwoławczą, to ich obszerność oraz chęć opracowania dokumentów w sposób wyczerpujący i rzetelny. Zdając sobie sprawę z tego, że nie zdąży w wyznaczonym czasie (zamawiający dał na to tydzień), przedsiębiorca zwrócił się za pośrednictwem platformy zakupowej o wydłużenie terminu. Pismo to przesłał 16 marca. Dzień później, 17 marca, zamawiający umieścił w systemie swą odpowiedź, w której odmówił prolongaty terminu, uznając, że siedem dni powinno w zupełności wystarczyć.

Od tego momentu wersje przedstawiane przez strony są różne. Przedsiębiorca utrzymuje, że nie mógł połączyć się z platformą, a tym samym przeczytać wspomnianej odpowiedzi. Jednocześnie twierdzi, że z powodu tych problemów zadzwonił do zamawiającego i pracownik tego ostatniego poinformował go o wyrażeniu zgody na przedłużenie terminu złożenia wyjaśnień. Na potwierdzenie tej rozmowy przedstawił zrzut ekranowy z wykazu wykonanych połączeń telefonicznych, na którym odnotowano dzwonienie na numer organizatora przetargu. Uspokojony tą rozmową, jednocześnie wciąż nie mogąc połączyć się z platformą, wykonawca miał niespiesznie przygotowywać wyjaśnienia. Dlatego też ze zdziwieniem dowiedział się o odrzuceniu oferty.


Pozostało 49% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane