Anonimizacja danych osobowych w informacji publicznej czasem oznacza tak naprawdę decyzję o odmowie jej udostępnienia. Wszystko zależy od treści samego wniosku.
RODO wciąż bywa wykorzystywane jako pretekst do odmowy udostępnienia informacji publicznej. Urzędnicy próbują przekonywać, że chroni ono dane osobowe, więc jeśli informacja zawiera takie dane, to nie można ich ujawnić. Sądy administracyjne w swych wyrokach wielokrotnie podkreślały, że tak nie jest. Artykuł 86 RODO wprost wskazuje, że przepisy tego rozporządzenia nie stoją na przeszkodzie udzielaniu informacji o działalności publicznej (patrz: grafika).
Nie oznacza to jednak, że można ujawniać dane osobowe jak leci. Gwarancję prywatności zapewnia sama ustawa o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1429 ze zm.). Jej art. 5 ust. 2 nie pozwala na ujawnienie danych osób, które nie pełnią funkcji publicznych. Upraszczając – jeśli w informacji publicznej pojawia się nazwisko osoby prywatnej, to nie należy go podawać, jeśli zaś osoby, która ma wpływ na kształtowanie spraw publicznych, to w zakresie sprawowanej przez nią funkcji jest to już informacja publiczna.