statystyki

TSUE wypowie się w sprawie systemu dyscyplinarnego

autor: Małgorzata Kryszkiewicz23.03.2020, 18:00
Chodzi o Sąd Okręgowy w Łodzi oraz SO w Warszawie. Oba zdecydowały się zapytać o zgodność z prawem unijnym przepisów regulujących zasady prowadzenia postępowań dyscyplinarnych względem sędziów. Ich zdaniem nowy system postępowania dyscyplinarnego nie jest odporny na wpływy polityczne.

Chodzi o Sąd Okręgowy w Łodzi oraz SO w Warszawie. Oba zdecydowały się zapytać o zgodność z prawem unijnym przepisów regulujących zasady prowadzenia postępowań dyscyplinarnych względem sędziów. Ich zdaniem nowy system postępowania dyscyplinarnego nie jest odporny na wpływy polityczne.źródło: ShutterStock

Już w najbliższy czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok dotyczący obecnego modelu dyscyplinarnego sędziów. Nie jest to jednak sprawa zapoczątkowana przez wniosek Komisji Europejskiej, a przez pytania prejudycjalne polskich sądów.

Chodzi o Sąd Okręgowy w Łodzi oraz SO w Warszawie. Oba zdecydowały się zapytać o zgodność z prawem unijnym przepisów regulujących zasady prowadzenia postępowań dyscyplinarnych względem sędziów. Ich zdaniem nowy system postępowania dyscyplinarnego nie jest odporny na wpływy polityczne. A to rodzi ryzyko, że będzie wykorzystywany do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych i usuwania z zawodu tych sędziów, którzy wydają wyroki nie po myśli rządzących. Zmiany doprowadziły, w ocenie sądów pytających, do tego, że decydujący wpływ na inicjowanie i przebieg postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów uzyskał minister sprawiedliwości, będący jednocześnie prokuratorem generalnym. Przypomniano, że powstała zupełnie nowa Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, która w 100 proc. została obsadzona osobami wybranymi przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. A z kolei ten organ w większości został obsadzony przez rządzącą parlamentarną większość.

Pytania prawne stały się przedmiotem zainteresowania rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępcy, którzy wzywali na świadków ich autorów – warszawskiego sędziego Igora Tuleyę oraz łódzką sędzię Ewę Maciejewską. Chcieli sprawdzić m.in., czy sędziowie nie ustalali treści pytań.


Pozostało jeszcze 41% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane