Reklama

Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt został złożony przez Katarzynę Piekarską, posłankę PO oraz przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Projekt zakłada trzy istotne zmiany: cyrki bez zwierząt, emerytury dla mundurowych psów i koni oraz czipowanie psów, pomocne w zidentyfikowaniu zwierząt w razie ich zgubienia.

Emerytury dla mundurowych psów i koni, które całe swoje życie służyły człowiekowi, pracując w służbach policji, straży granicznej czy pożarnej, a także w służbach specjalnych związanych z Ministerstwem Obrony Narodowej to od dawna postulowana zmiana, która zakłada m.in. bezpłatną opiekę weterynaryjną, dodatek do wyżywienia oraz umieszczenie zwierząt w specjalnych schroniskach.

Najważniejszą zmianą, która ma się dokonać w ramach zmiany ustawy jest cyrk bez zwierząt.

Cyrki ze zwierzętami to niestety nadal codzienność w Polsce. Tymczasem w wielu takich miejscach dochodzi do znęcania się nad zwierzętami, także dlatego, że nie da się im zapewnić warunków adekwatnych do potrzeb. Jak podkreśla mecenas Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva jedynym rozwiązaniem prawym, które ukróci cierpienie zwierząt będzie całkowita likwidacja cyrków z ich udziałem.

Posłanka Piekarska przekonuje, że właściciele cyrków muszą pożegnać się ze swoimi zwierzętami.

- Uważam, ze poprawki do ustawy o ochronie zwierząt zostaną przyjęte. Przewidujemy dwuletni okres vacatio legis, żeby można było załatwić sprawę przekazania zwierząt do azyli czy do schronisk. Jeżeli tego nie zakażemy, to cyrki, które u nas funkcjonują będą mogły zapraszać na tzw. gościnne występy cyrki z innych państw. Dzisiaj ludzie już nie chcą oglądać cierpiących zwierząt. To postulat, który nie budzi wątpliwości. Badania opinii publicznej pokazują, że ponad 80 proc. ludzi uważa, iż zwierzęta nie powinny występować w cyrkach – podkreśla posłanka.

Już teraz powstaje pytanie, gdzie zwierzęta miałyby być przekazywane. Z naszych informacji wynika, że Piekarska zwróciła się z interpelacją do ministra klimatu i uzyskała odpowiedź od Małgorzaty Golińskiej w sprawie budowy azylu dla zwierząt. Prace w Sejmie w tej sprawie zaplanowane są na marzec br.

O potrzebie stworzenia państwowego azylu również mówi mecenas Katarzyna Topczewska.

- Ogrody zoologiczne nie zawsze chcą przyjmować zwierzęta egzotyczne. To są jednostki budżetowe, które maja problem z finansowaniem, pokrywaniem kosztów i utrzymywaniem zwierząt. Doskonałym przekładem może być ogród zoologiczny w Poznaniu, który przyjął 80 osobników i do tej pory nie dostał dofinansowanie na ich utrzymanie, ponieważ organy przerzucają się odpowiedzialnością. Prokuratura, gmina i Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nawzajem wskazują na siebie, że to te podmioty powinny pokrywać koszty utrzymywania zwierząt – mówi mecenas.

Przypomnieć należy, że art. 73 ustawy o ochronie przyrody zabrania posiadania zwierząt gatunków niebezpiecznych i wyłącza ten zakaz tylko dla ogrodów zoologicznych, placówek naukowo-badawczych, cyrków oraz w ograniczonym stopniu dla ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt.

Anna Płaszczyk, przedstawicielka koalicji Cyrk Bez Zwierząt komentując ustawę o ochronie przyrody mówi, że złamanie tego zakazu jest tylko wykroczeniem i obecnie stanowi to ogromny problem. Płaszczyk zgadza się z posłanką Piekarską i mecenas Topczewską w sprawie tego, że cyrki z udziałem zwierząt muszą być zakazane w Polsce.

Z kolei Komitet Psychologii Polskiej Akademii Nauk podkreśla, że „spektakle cyrkowe z udziałem zwierząt są pozbawione walorów edukacyjnych, a także potencjalnie szkodliwe dla procesu wychowania młodych ludzi”.

28 stycznia odbyła się konferencja prasowa dotycząca zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Gośćmi byli: Katarzyna Piekarska, posłanka PO oraz przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt, mecenas Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva, Anna Płaszczyk, przedstawicielka koalicji Cyrk Bez Zwierząt.