Czy wyrok sądu cywilnego może w ogóle nie zawierać uzasadnienia? Choć to sytuacja wyjątkowa, może się przecież zdarzyć. Co wtedy? - pisze adwokat Andrzej Ceglarski.
Każdy obywatel RP ma święte, niepodważalne prawo do poznania przesłanek wydania zapadłego w jego sprawie orzeczenia zaprezentowanych w jasny, czytelny sposób i w przystępnej formie. W państwie prawa sądy nie mogą rozstrzygać spraw, które mogą decydować o dorobku życia obywateli, bez rzetelnego wyłożenia i wyjaśnienia im racji wydawanych orzeczeń. Te motywy decyzji sądu przełożone na papier tworzą jego pisemne uzasadnienie.
Uzasadnieniem według „Słownika języka polskiego” PWN jest „zbiór, zestawienie argumentów, motywów, dowodów, pobudek wyjaśniających czyjeś działanie, postępowanie. Uzasadnianie polega na popieraniu czegoś dowodami, argumentami, wykazywaniu słuszności, prawdziwości czegoś, motywowaniu i argumentowaniu”. Zaś uzasadniony to inaczej „oparty na obiektywnych racjach, podstawach; słuszny, usprawiedliwiony”.
Reklama

Reklama

Dwa wieki tradycji

W prawie rzymskim, na którego fundamentach stoi współczesny system prawny, całe postępowanie kończył wyrok sędziego – czasem wygłaszany tylko ustnie. W rzymskim postępowaniu formułkowym nie było bowiem wymagane ani jego sformułowanie na piśmie, ani tym bardziej uzasadnienie. W europejskim prawie kontynentalnym obowiązek uzasadniania orzeczeń występuje jednakże już od czasów Rewolucji Francuskiej. Dzięki motywom zawartym w uzasadnieniu ten, kto proces przegrał, z założenia ma wiedzieć, dlaczego tak się stało.
Od czasów Dantona i Robespierre’a minęły przeszło dwa stulecia i uzasadnianie orzeczeń jest absolutnym standardem każdego państwa prawa. Zgodnie z aktualnie obowiązującym w RP kodeksem postępowania cywilnego (bo procedurze cywilnej tu się bliżej przyglądamy) każdy wyrok sądowy na żądanie strony wyrażone we wniosku podlega uzasadnieniu. Art. 328 par. 1 k.p.c. brzmi: „uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa”.
Z literalnej wykładni przywołanej normy prawnej wynika wprost obowiązek sądu orzekającego ujawnienia w uzasadnieniu wyroku i wyodrębnienia ustaleń faktycznych, przeprowadzonych dowodów, ich oceny oraz wyjaśnienia zastosowanych przepisów prawa, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.
Modelowe uzasadnienie składać się powinno niejako z trzech części:
  • tzw. części historycznej (opisowej), w której sąd przedstawia zwięźle stanowisko stron;
  • przytoczenia ustalonego przez sąd stanu faktycznego;
  • wywodu prawnego sądu, w którym sąd omawia podstawę prawną wymogu.
Prezentowanie uzasadnionego stanowiska jest niewątpliwie ważną, wręcz kluczową umiejętnością sędziego, co zresztą powinno dotyczyć w ogóle wszystkich, którzy mają uprawnienie do podejmowania określonych rozstrzygnięć. Utarty pogląd, jakoby z sądu co najmniej jedna strona wychodziła zawsze pokonana i nieprzekonana, nie musi być prawdziwy. Jeśli uzasadnienie (a najpierw jego namiastka w postaci ustnych motywów) jest naprawdę dobre, nawet przegrywający potrafi to docenić, o czym zapewniam z autopsji. Prawdą jest natomiast, że bez objaśnienia podejmowanych przez sądy decyzji strony nie mają możliwości dokonania oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku, a w konsekwencji zrozumienia rozstrzygnięcia i przeprowadzenia realnej kontroli zaskarżonego orzeczenia. Bez uzasadnienia nie da się skutecznie poznać rozumowania sądu I instancji, a zatem podjąć z nim merytorycznej dyskusji. Pozbawienie stron uzasadnienia praktycznie niemalże pozbawia stronę prawa do rozpoznania sprawy w drugiej instancji, co łamie w sposób oczywisty Konstytucję RP. Również sąd drugiej instancji jest zobligowany do uzasadnienia swojego rozstrzygnięcia. W szczególności jest on zobowiązany do wyjaśnienia jego motywów w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli kasacyjnej zaskarżonego orzeczenia.
Rozstrzygnięcie sądowe pozbawione uzasadnienia nie budzi też poczucia zaufania dla wymiaru sprawiedliwości. To naturalne, w świadomym społeczeństwie obywatelskim nie sposób oczekiwać przyjmowania wyroków sądowych na wiarę.
Zapewne niewiele przesady jest więc w stwierdzeniu, że decyzja podjęta przez organ procesowy jest właściwie tyle warta, ile wartości posiada jej uzasadnienie. Znaczenie argumentacji zawartej w uzasadnieniu łatwiej docenić, pamiętając, że istotą procesu w sprawie cywilnej jest spór polegający na walce argumentów podnoszonych przez strony, a finałem tego sporu rozstrzygnięcie w postaci wyroku czy postanowienia przyznające rację jednym argumentom, a odmawiające jej pozostałym.

Uzasadnienie wobec sentencji

Ze swojej istoty uzasadnienie (jest sporządzane po rozstrzygnięciu sprawy) ma charakter następczy w stosunku do samej decyzji merytorycznej, choćby w postaci wyroku. Każda istotna wadliwość uzasadnienia zdaniem piszącego zawsze powinna prowadzić do wyeliminowania z porządku prawnego choćby słusznego, ale wskutek tej wadliwości niezrozumiałego, niebudującego społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości rozstrzygnięcia sądowego. Wadliwości uzasadnienia nie należy przy tym w żadnym razie utożsamiać z jego objętością. Przeciwnie, prawdziwie dobre uzasadnienie to takie, które w sposób rzetelny prezentuje wszystkie jego obligatoryjne elementy, nie zawierając przy tym nic ponadto.
W praktyce sądowej daje się od pewnego czasu zauważyć tendencję do negowania wagi zarzutu wadliwości uzasadnienia orzeczenia sądowego. Nie należy jej aprobować ani też przykrywać jej milczeniem. Jedną z niepożądanych ubocznych jej konsekwencji musi bowiem być spadek zaufania do wymiaru sprawiedliwości.
Od lat kilku lat, dokładnie od 27 października 2014 r., w procedurze cywilnej obowiązuje art. 328 par. 11 k.p.c., który poszerza możliwości sądu orzekającego o wygłoszenie ustnego uzasadnienia wyroku. Zgodnie z tym unormowaniem, jeżeli przebieg posiedzenia jest utrwalany za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk, uzasadnienie może być wygłoszone po ogłoszeniu sentencji wyroku i utrwalone za pomocą tego urządzenia, o czym przewodniczący uprzedza przed jego wygłoszeniem. Uzasadnienie ustne tym różni się od tradycyjnej formy pisemnej, że jest nagrywane podczas rozprawy, a następnie poddane transkrypcji (przekład zapisu elektronicznego na pismo). Przy takiej formie, jeżeli na sali rozpraw znajduje się publiczność lub media, społeczne oddziaływanie wyroku jest silniejsze. Wygłaszający ustne uzasadnienie sędzia ma bezpośredni kontakt z podmiotami, w stosunku do których je formułuje.

Luka w przepisach

Czy wyrok sądu cywilnego może w ogóle pozostać bez uzasadnienia? Tak, oczywiście, jeśli żadna ze stron nie będzie chciała go zaskarżyć ani poznać jego motywów. Po ostatnich zmianach w procedurze, kiedy za uzasadnienie wyroku w sprawie cywilnej trzeba płacić, niewątpliwie będzie to zjawisko coraz częstsze. W każdej jednak innej sytuacji, kiedy tylko strona chce się odwołać albo chociażby tylko zrozumieć motywy orzeczenia, bezwzględnie wyrok sądowy powinien zawsze zostać uzasadniony. Co jednak zrobić, jeśli np. już po rozstrzygnięciu sprawy, ale jeszcze przed jej pisemnym uzasadnieniem sędzia odejdzie z zawodu albo nagle ciężko i długotrwale zachoruje, stając się na długi czas niezdolnym do jego wykonywania? Ustawodawca na takie zapytanie w ogóle nie odpowiada. Wszystko, na co możemy liczyć, to informacja z sądu, że uzasadnienia wyroku nie będzie – być może ze wzmianką, że sędzia już nie pracuje, choruje etc. Sędzia może wszak zachorować, a nawet umrzeć. W jednoosobowym składzie orzekającym w polskim systemie prawnym nikt zaś uzasadnienia za sędziego orzekającego napisać absolutnie nie może.
Za nienapisanie uzasadnienia sędziemu grozi postępowanie dyscyplinarne. Co z tego wynika dla strony? Nic. Jak bowiem ma się ona odnieść do argumentacji sądu, skoro jej… nie ma? Na razie pozostaje nam banalna konstatacja, że życie jest przygodą dla odważnych.
Piszemy apelację w ciemno, odnosząc się do treści, której nie ma i formułując zarzuty bez znajomości stanowiska sądu, jako że tzw. ustne motywy są zgodnie z judykaturą zupełnie niewiążące.
Czy całkowite pozbawienie zainteresowanej strony możliwości zapoznania się z uzasadnieniem wyroku sądu prowadzi do ograniczenia zasady sprawiedliwej procedury sądowej? Po stokroć tak. Na szczęście w praktyce takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko, od rozwiązania problemu nie należy jednak uciekać.
Wartości należytego uzasadnienia wyroku dla dobra wymiaru sprawiedliwości nie sposób przecenić. Jak napisał Umberto Eco, „rzecz jest prawdziwa tylko wtedy, gdy można jej dowieść”.