Na tę zmianę czekały tysiące rodzin dotkniętych niealimentacją. Jeśli uchylający się od płacenia na dziecko rodzic podejmie pracę, Zakład Ubezpieczeń Społecznych sam powiadomi o tym fakcie komornika.
Na tę zmianę czekały tysiące rodzin dotkniętych niealimentacją. Jeśli uchylający się od płacenia na dziecko rodzic podejmie pracę, Zakład Ubezpieczeń Społecznych sam powiadomi o tym fakcie komornika.
Dochodzenie świadczeń alimentacyjnych to droga przez mękę. Nie dość, że dłużnicy ukrywają dochody, często pracując na czarno, to przez brak przepływu informacji pomiędzy ZUS a kancelariami komorniczymi nawet ci legalnie zarabiający często wymykają się systemowi.
Reklama
Oczywiście po wszczęciu postępowania egzekucyjnego komornicy wysyłają zapytanie do ZUS, by ustalić, czy dłużnik jest zatrudniony. Później, zgodnie z art. 1086 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego, muszą to robić minimum raz na sześć miesięcy. A to oznacza, że mogą nie „trafić” w odpowiedni okres, np. w przypadku osób pracujących sezonowo.
Rzecz jasna nikt nie broni komornikom bombardować pismami ZUS choćby i co miesiąc, tylko to mało realne. – Ja jestem komornikiem w małym, liczącym 15 tys. osób miasteczku, a i tak spraw alimentacyjnych mam półtora tysiąca. To pokazuje skalę zjawiska. Nawet stosując ustawowe minimum, muszę wysłać do ZUS 3 tys. zapytań w ciągu roku. Jeśli doliczymy do tego okresowe wystawianie zaświadczeń o bezskuteczności egzekucji alimentów, które potrzebne jest do uzyskania tego świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego, to widać, że komornicy głównie zajmują się wystawianiem zaświadczeń i składaniem zapytań. Gdybym chciał robić to częściej, to na prowadzenie innych czynności komorniczych zwyczajnie nie byłoby czasu – mówi Robert Damski, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Lipnie.

Reklama
Jeszcze w większym stopniu ten problem dotyka większe kancelarie. – Dlatego będąc członkiem funkcjonującego przy rzeczniku praw obywatelskich i rzeczniku praw dziecka zespołu, który działa na rzecz poprawy ściągalności alimentów, zaproponowałem rozwiązanie polegające na tym, że to ZUS informuje komornika o zatrudnieniu dłużnika alimentacyjnego, wobec którego prowadzona jest egzekucja – dodaje komornik.
Pomysł zyskał akceptację zespołu, następnie rządu, a później parlamentarzystów i zmaterializował się ostatecznie w postaci art. 5 pkt 3 ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych (Dz.U. z 2018 r. poz. 2432), który wszedł w życie w sobotę.
Jak teraz będzie przebiegała wymiana informacji pomiędzy komornikiem a ZUS? Komornik będzie składał do ZUS wniosek (w postaci elektronicznej) o udostępnienie danych dłużnika alimentacyjnego (m.in. adres, dane dotyczące pracodawcy, informacje o podstawie wymiaru składek etc.). ZUS natomiast o każdej zmianie danych dotyczących dłużnika (czyli nie tylko o jego zatrudnieniu, ale też np. zmianie pracodawcy) będzie informował komornika co miesiąc. Także w postaci elektronicznej. Oprócz tego komornik nadal co pół roku będzie informował ZUS o dalszym prowadzeniu egzekucji świadczeń alimentacyjnych oraz będzie musiał niezwłocznie poinformować zakład o zakończeniu postępowania. To spowoduje zaprzestanie przekazywania danych przez ZUS.
Jak zapewniły nas służby prasowe ZUS, organ jest gotowy do wprowadzenia nowych regulacji. Obsługa tego zadania będzie w pełni zautomatyzowana.
Etap legislacyjny
Ustawa weszła w życie 28 grudnia 2019 r.