statystyki

Tomczyński: Czy w Sądzie Najwyższym rządzi prawo?

autor: Adam Tomczyński19.12.2019, 07:36; Aktualizacja: 19.12.2019, 07:57
Warto spierać się o kształt wymiaru sprawiedliwości, ale trzeba czynić to z honorem, uczciwie informując opinię publiczną o treści orzeczeń i ich skutkach.

Warto spierać się o kształt wymiaru sprawiedliwości, ale trzeba czynić to z honorem, uczciwie informując opinię publiczną o treści orzeczeń i ich skutkach.źródło: ShutterStock

Ostatnie trzy tygodnie w Sądzie Najwyższym nie były łatwe. Zaczęło się od nieudanych prób interpretacji wyroku TSUE przez część prawniczej (i sądowej) doktryny. Potem przyszło orzeczenie Izby Pracy dotyczące uchylenia uchwały KRS i niespotykane wezwanie I prezesa SN do powstrzymania się sędziów Izby Dyscyplinarnej od orzekania, tak jakby prezes miała prawo decydować, kto może, a kto nie może wykonywać swoich ustawowych obowiązków. Nikt wcześniej nie słyszał o wezwaniach I prezesa SN jako źródłach prawa stanowionego w Polsce, ale w tych dziwnych prawniczo czasach trzeba przypomnieć, że ani I prezes nie jest ustawodawcą, ani nie jest dopuszczalne tworzenie źródeł prawa z ustnych motywów rozstrzygnięcia pojedynczej sprawy przez SN. Te, jak się wydaje, oczywiste dla każdego prawnika fakty wydają się całkowicie ignorowane w debacie na temat Sądu Najwyższego i jego Izby Dyscyplinarnej. Jak wygląda zatem stan prawny w kwestiach, które wzbudzają tyle gorączkowych komentarzy?

Otóż, najpierw, 19 listopada br. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie, w którym w żaden sposób nie zanegował istnienia czy też sposobu powołania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wskazał jedynie kryteria niezależności i niezawisłości jako konieczne do uznania sądu za spełniającego wymogi unijne. Następnie, 5 grudnia, skład orzekający w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego wydał orzeczenie, w którym uchylił uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie pewnego sędziego. Wokół tego orzeczenia narosło wiele mitów i nieporozumień, dlatego przypomnijmy, jak brzmi jego sentencja: „Sąd Najwyższy (…) w sprawie z odwołania (…) uchyla uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa z 27 lipca 2018 r. w przedmiocie dalszego zajmowania stanowiska sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego (…)”.

Jak widać jasno, sentencja orzeczenia nie odnosi się w choćby najmniejszy sposób do Izby Dyscyplinarnej SN. Natomiast w ustnym uzasadnieniu sędzia sprawozdawca ustosunkował się m.in. do kwestii niezależności KRS i Izby Dyscyplinarnej SN. Jednak w Polsce istotne znaczenie prawotwórcze ma sentencja orzeczenia, a nie jego uzasadnienie. Zgodnie z sentencją doszło do uchylenia uchwały rady w sprawie konkretnego sędziego. W tym zakresie decyzja SN ma charakter wiążący. Ale tylko w tym. Dodajmy, że właściwe uzasadnienie pisemne wyroku z 5 grudnia wciąż nie zostało sporządzone.

Sentencja stanowi tymczasem podstawę, o ile nie po prostu pretekst, do wezwania ze strony I prezes SN pod adresem sędziów Izby Dyscyplinarnej, by powstrzymali się od orzekania. I prezes uczyniła to w dodatku publicznie, nie zwracając się bezpośrednio do żadnego z nich.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • ABC(2019-12-19 10:21) Zgłoś naruszenie 61

    „Obiektywna” opinia człowieka, który „(...) głosuję obojętnie na kogo, byle było podpisane PiS (...)...

    Odpowiedz
  • co wolno wojewodzie ...(2019-12-19 08:40) Zgłoś naruszenie 34

    Ciekawe jak by zareagowali prokuratorzy czy rzecznicy dyscyplinarni na wezwanie dyrektorów szpitali skierowane do ich pracowników-lekarzy, żeby zaprzestali leczenia chorych lub na odmowę ich dopuszczenia do leczenia chorych ? Tak samo jak w przypadku prezesów SN, czyli w ogóle?

    Odpowiedz
  • clara non sunt interpretanda(2019-12-19 11:27) Zgłoś naruszenie 24

    Rzeczy oczywiste są najtrudniejsze do zrozumienia. Dlatego artykuł powinien być wysłany do wiadomości wszystkich "kontestujących", łącznie z I Prezes SN.

    Odpowiedz
  • :-( (2019-12-30 16:11) Zgłoś naruszenie 10

    Wstyd publikować coś takiego.

    Odpowiedz
  • Wieszcz(2019-12-30 14:33) Zgłoś naruszenie 02

    Boska Gośka pracę traci. Nawet Misiek nie poradzi. Biegała po niemieckiej ambasadzie i trybunale szukając przyjażni tam gdzie jej nigdy nie było. I oby w tym szale kolejnego zaboru nie sprowokowała, by potem twierdzić, że bardzo przeprasza, ale o wrogich intencjach tej nacji nie wiedziała, bo w Konstytucji o tym nie przeczytała.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane