Czy za niezgodny z konstytucją należy uznać przepis kodeksu postępowania karnego, który – jak twierdzi prokurator generalny (PG) – pozwala wnieść kasację na niekorzyść oskarżonego także wówczas, gdy zastosowano wobec niego prawo łaski? Na to pytanie Trybunał Konstytucyjny odpowie 26 czerwca br.
Sprawa trafiła do TK na skutek wniosku skierowanego przez PG. A stało się to tuż po tym, jak Sąd Najwyższy (SN) wydał uchwałę, w której odniósł się do kompetencji prezydenta określonej w art. 139 konstytucji, czyli do prawa łaski. Problem powstał na bazie słynnej sprawy dotyczącej byłego kierownictwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), w tym także obecnego koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

Sporne ułaskawienie przed wyrokiem

Prezydent Andrzej Duda zastosował wobec tych osób prawo łaski, zanim zapadły w ich sprawach prawomocne wyroki. A to, zdaniem SN, było niezgodne z ustawą zasadniczą.
Reklama
Sędziowie uznali, że z treści art. 139 konstytucji nie da się wywieść kompetencji prezydenta do stosowania prawa łaski jeszcze zanim w sposób ostateczny na temat winy oskarżonego wypowiedzą się niezależne sądy. To bowiem one, zgodnie z art. 175 ustawy zasadniczej, mają monopol na sprawowanie w Polsce wymiaru sprawiedliwości (uchwała SN w składzie siedmiu sędziów z 31 maja 2017 r., sygn. akt I KZP 4/17).

Prezydent na własny rachunek

W odpowiedzi na to prokurator generalny skierował do TK wniosek, w którym zakwestionował konstytucyjność m.in. art. 523 par. 3 kodeksu postępowania karnego. Stanowi on, że kasację na niekorzyść można wnieść jedynie w razie uniewinnienia oskarżonego albo umorzenia postępowania. Zdaniem skarżącego przepis ten, jako że nie rozróżniono w nim podstaw umorzenia postępowania, umożliwia wniesienie kasacji także wówczas, gdy umorzenie było efektem zastosowania przez prezydenta aktu łaski.
Głowa państwa korzystając z tego uprawnienia działa – jak twierdzi PG – „na własny rachunek” i bierze za to odpowiedzialność polityczną, a przepisy niższej rangi nie mogą ograniczać konstytucyjnej kompetencji. Prezydent ze stosowania prawa łaski może być rozliczony jedynie podczas ponownego ubiegania się o ten urząd.

Problemy czysto teoretyczne

Spora grupa prawników jest jednak zdania, że problemy stawiane w skardze przez Zbigniewa Ziobrę są jedynie teoretyczne. Do tej grupy zalicza się rzecznik praw obywatelskich, który w stanowisku przesłanym TK stwierdza, że trybunał w ogóle nie powinien zajmować się tym wnioskiem. Jak podkreśla Adam Bodnar, zastosowanie prawa łaski po prostu nie może być przesłanką umorzenia postępowania.
Powołuje się na wspomnianą już uchwałę SN, w której podkreślono, że prawo łaski może być skutecznie wykonane dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania karnego. „W tym momencie nie wchodzi już w grę umorzenie postępowania, bowiem zostało ono zakończone, zaś znaczenie aktu łaski sprowadza się do darowania kary i «puszczenia w niepamięć» czynu sprawcy” – tłumaczy Bodnar.

W oczekiwaniu na wyrok

Nad wnioskiem PG pochyli się pięcioosobowy skład TK, nie ma w nim ani jednego sędziego niewybranego przez obecną większość rządzącą. W sprawie nie odbędzie się również rozprawa, 26 czerwca będziemy mieli do czynienia jedynie z publicznym ogłoszeniem wyroku. Funkcja przewodniczącego składu przypadła Michałowi Warcińskiemu, a sprawozdawcą będzie Zbigniew Jędrzejewski. Za stołem trybunalskim zasiądą też: Grzegorz Jędrejek, Wojciech Sych i Julia Przyłębska.