Pracownicy wymiaru sprawiedliwości mają dość. Domagają się podwyżek i rozbijają miasteczko namiotowe pod Ministerstwem Sprawiedliwości

autor: Karolina Nowakowska, Paweł Sikora07.05.2019, 11:30; Aktualizacja: 11.05.2019, 20:14
Miasteczko namiotowe pracowników wymiaru sprawiedliwości pod MS. Fot. Robert Bohdanowicz

Miasteczko namiotowe pracowników wymiaru sprawiedliwości pod MS. Fot. Robert Bohdanowiczźródło: GazetaPrawna.pl

Tuż pod drzwiami Ministerstwa Sprawiedliwości rozbija się miasteczko namiotowe. Zamieszkają w nim pracownicy wymiaru sprawiedliwości, którzy domagają się podwyżek.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (67)

  • Ja(2019-05-07 13:49) Zgłoś naruszenie 2232

    Niech zmienia pracę , wezmą kredyt, wyjadą za granicę

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • realista(2019-05-07 13:24) Zgłoś naruszenie 6221

    Macie rację ! strajkujcie. Sobie PIS nagrody wielotysięczne przyznał , a Szydło mówiła wręcz " te nagrody po prostu się im należały "! , a innym nic lub ochłapy. Premier chciałby abyście pracowali za " miskę ryżu ". Kiełbasa wyborcza dla emerytów też się znalazła......... Popieram - strajkujcie i walczcie o swoje!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Hanka(2019-05-07 13:21) Zgłoś naruszenie 2521

    Ci którzy nie mają kontaktu z administracją sądową to szczęściarze.TOTALNY BAŁAGAN.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • wojtek(2019-05-07 12:54) Zgłoś naruszenie 3414

    Jarek znów się obrazi. Ostatnio jest wyczulony na Dobra Osobiste.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • edek ten od kredek(2019-05-07 12:21) Zgłoś naruszenie 365

    Minimalne wynagrodzenie w 2010 r. wynosiło 1317 zł brutto, Pierwsze ruchy finansowe za obecnych rządów miały miejsce od 2016 r. Minimalne wynagrodzenie w 2016 r. wynosiło 1750 zł brutto, przez 6 lat wzrost o 433 zł czyli o 32%, wskaźnik cen i usług z 2016 r. w stosunku do 2010 r. wzrósł o 6,9 % więc to kapanie od 2-3 lat po 80-200 zł brutto - to nie żadne podwyżki tylko próba wyrównania powstałej za poprzednich rządów dziury w wynagrodzeniach pracowników budżetówki, jak zasklepi się dziurę można myśleć podwyżkach, póki co dalej jestem w plecy (a pensja minimalna obecnie wynosi 2250 zł - od 2010 r. wzrost o 70% i dalej będzie wzrastać)

    Odpowiedz
  • Baba z sądu (2019-05-07 12:10) Zgłoś naruszenie 7714

    W sądach jest TOTALNA zapaść. Podwyższa się wynagrodzenia corocznie grupie najlepiej usytuowanej a o osobach najniżej uposażonych zapomina się. Bo 200 zł BRUTTO "podwyżki" to ochłap z pańskiego stołu który kompletnie nic nie zmieni. Oto państwo z dykty i program koryto+.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane