statystyki

Kryzys wokół Sądu Najwyższego. Trybunał Konstytucyjny stara się prześcignąć TSUE

autor: Małgorzata Kryszkiewicz06.03.2019, 07:51; Aktualizacja: 06.03.2019, 10:11
Przypomnijmy – KRS zakwestionowała nie tylko przepisy, zgodnie z którymi 15 członków rady pochodzących ze środowiska sędziowskiego wybiera Sejm, ale także te, na podstawie których uczestnicy konkursów na stanowiska sędziowskie mogą odwoływać się od uchwał KRS do Sądu Najwyższego z powodu ich sprzeczności z prawem.

Przypomnijmy – KRS zakwestionowała nie tylko przepisy, zgodnie z którymi 15 członków rady pochodzących ze środowiska sędziowskiego wybiera Sejm, ale także te, na podstawie których uczestnicy konkursów na stanowiska sędziowskie mogą odwoływać się od uchwał KRS do Sądu Najwyższego z powodu ich sprzeczności z prawem.źródło: ShutterStock

Pięć dni wcześniej niż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nad przepisami, na mocy których sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa wybiera Sejm, pochyli się polski Trybunał Konstytucyjny. Już 14 marca br. ma bowiem zostać publicznie ogłoszony wyrok w sprawie wszczętej z wniosku KRS. W wydaniu orzeczenia będą brali udział: Julia Przyłębska (przewodnicząca), Justyn Piskorski (sprawozdawca), Grzegorz Jędrejek, Michał Warciński oraz Andrzej Zielonacki.

Marcowy termin jest już drugim, jaki został wyznaczony w tej sprawie. Najpierw TK przepisami ustawy o KRS (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 84) miał się zajmować 3 stycznia. Z niewiadomych powodów jednak termin ten został odwołany. Mimo to od początku w procedowaniu trybunału w tej sprawie pośpiech był aż nadto widoczny (styczniowy termin został wyznaczony zaledwie trzy dni po tym, jak wniosek KRS wpłynął do TK).

Jak się można domyślać, pośpiech ten był spowodowany tym, że na 19 marca została wyznaczona rozprawa, podczas której przepisom przyglądać się będzie TSUE. Wskazanie nowego marcowego terminu tylko te przypuszczenia umacnia – najwyraźniej TK bardzo zależy na tym, żeby zdążyć orzec przed unijnym trybunałem. Ten wyścig jednak zdaje się być pozbawiony większego sensu.

– Przesądzenie o zgodności z wewnętrznym porządkiem prawnym państwa członkowskiego nie może stanowić tarczy przed badaniem danego rozwiązania pod kątem jego zgodności z porządkiem unijnym. Wynika to z prawa unijnego, a zwłaszcza z dotychczasowego orzecznictwa TSUE – tłumaczy prof. dr hab. Maciej Gutowski, adwokat.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • re(2019-03-06 11:29) Zgłoś naruszenie 101

    Żenujące.

    Odpowiedz
  • Mecenas(2019-03-06 08:51) Zgłoś naruszenie 818

    I wszyscy Polscy zobaczyli jak Sędziowie Sądu Najwyższego nie akceptują demokratycznych zmian.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • lpoy(2019-03-06 17:09) Zgłoś naruszenie 81

    rozpoznanie wg kolejności wpływu tylko dla maluczkich

    Odpowiedz
  • realista(2019-03-06 11:38) Zgłoś naruszenie 72

    Ale orzeka "elita sędziowska " ? ! Ciekawe jak będzie się czuła ta elita "znawców prawodawstwa europejskiego " jak TS UE wskaże im -ich miejsce w szeregu! Normy europejskie są nadrzędne......................

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Polak(2019-03-06 10:36) Zgłoś naruszenie 620

    Bardzo dobrze. Polski Sąd w polskiej sprawie wydaje wyrok, tak winno być zawsze. Wyroku o polskich zasadach konstytucyjnych nie może wydawać Sąd zagraniczny, złożony z urzędasów od byłych kolonialistów i najezdzców w 1939 r, którzy w ciągu kilkunastu lat zmienili się na demokratów wg ich mniemania. Polski ustawodawca jest najważniejszy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jul(2019-07-18 13:35) Zgłoś naruszenie 10

    przybłeda niech pamięta, że jej kadencja też się skończy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane